Ponad siedem litrów halucynogennego naparu przejęła policja, która w jednej z miejscowości powiatu kieleckiego wkroczyła na posesję, na której zorganizowano rytualny seans. W jego trakcie miała być spożywana psychotropowa substancja.
Zatrzymane zostały dwie osoby, które organizowały spotkanie i udostępniały napar – podała komenda wojewódzka w Katowicach.
Mł. asp. Mateusz Mrachacz z zespołu prasowego śląskiej policji poinformował, że zatrzymanie mężczyzny i kobiety to efekt działań podjętych przez policjantów z wydziału antynarkotykowego komendy wojewódzkiej w Katowicach. Ustalili oni, że w jednej z miejscowości w powiecie kieleckim ma dojść do rytualnego seansu, podczas którego uczestnicy będą spożywać napar z substancją psychotropową.
– Po wejściu na teren posesji policjanci ujawnili grupę osób gotową do wypicia naparu oraz organizujących go małżeństwo – 65-letniego mężczyznę i 58-letnią kobietę. Przeszukanie terenu, na którym odbywał się ceremoniał pozwoliło policjantom ujawnić ponad 7 litrów przygotowanego płynu z substancją psychotropową DMT (Dimetylotryptamina) – poinformował mł. asp. Mrachacz.
Dimetylotryptamina umieszczona jest w wykazie substancji psychotropowych z grupy I-P. W polskim prawie w taki sposób klasyfikuje się substancje o dużym potencjale nadużywania, które nie mają zastosowań medycznych w lecznictwie. W tej samej grupie znajdują się między innymi silne substancje halucynogenne jak LSD czy MDMA.
Spożycie DMT wywołuje zmiany świadomości oraz silne reakcje fizyczne w tym wymioty, wzrost ciśnienia krwi i przyspieszenie rytmu serca. Napar zawierający DMT wykorzystywany jest w trakcie tzw. rytuału ayahuasca, w trakcie ceremonii dochodzi do grupowego spożycia wywaru.
„Praktyka ta jest o tyle niebezpieczna, że odbywa się w warunkach pozamedycznych, co uniemożliwia udzielenie szybkiej pomocy w razie kryzysu zdrowotnego. W pomieszczeniach sprawdzonych przez policjantów wydzielona była przestrzeń, gdzie uczestnicy pod okiem prowadzącego mieli przeżywać wszystkie efekty psychoaktywne zażycia środków” – opisywała śląska policja.
Śledczy zatrzymali małżeństwo organizujące seanse i udostępniające wywar z substancją DMT. Para usłyszała zarzuty posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności od roku do dziesięciu lat. Zatrzymani przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu, prokurator zastosował wobec nich środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego oraz zakazu opuszczania kraju.
Ponad rok temu przed częstochowskim sądem zapadł wyrok w podobnej sprawie. Sąd skazał wtedy na trzy lata i cztery miesiące więzienia w zawieszeniu 45-letniego informatyka za organizację spotkań, podczas których sprzedawał uczestnikom halucynogenny napar. Sam oskarżony twierdził, że chciał pomóc osobom z problemami psychicznymi. Według opinii toksykologicznej spożywanie naparu mogło prowadzić nawet do śmierci. Podczas śledztwa okazało się, że mężczyzna zorganizował co najmniej 24 spotkania, nazywane przez niego ceremoniami, odbywały się one latach 2022-2024 w Polsce oraz w Czechach.


