Strona głównaWiadomościŚwiatWiedeń. Grupa młodych Arabów zakłóciła Mszę świętą. Krzyczano "Allahu akbar"

Wiedeń. Grupa młodych Arabów zakłóciła Mszę świętą. Krzyczano „Allahu akbar”

-

- Reklama -

Na początku października grupa młodych Arabów islamistów zakłóciła Mszę świętą w jednym z wiedeńskich kościołów. Proboszcz parafii nie zgłosił sprawy na policję, mimo iż podobne incydenty w niektórych częściach stolicy Austrii dzieją się regularnie. Jest też zdziwiony, że muzułmanie go zaczepiają, ponieważ sądził – i chyba sądzi nadal – że skoro pomagał imigrantom znaleźć mieszkanie i załatwić sprawy urzędowe, to będą go lubili.

Do zdarzenia doszło 6 października. Kilku młodych, najpewniej nastoletnich Arabów wtargnęło do kościoła w zachodniej części Wiednia. Krzyczeli „Allahu akbar”.

- Reklama -

Ksiądz proboszcz parafii w rozmowie z „Die Presse” powiedział, że incydent go zaniepokoił. Kapłan nie chciał podawać publicznie dokładnej lokalizacji kościoła, by nie przyciągać kolejnych prowokatorów.

- Reklama -

W trakcie Mszy świętej proboszcz słyszał głośny śmiech i hałas dochodzący z tyłu kościoła. Wznoszono też wspomniany islamski okrzyk.

- Reklama -

Zdaniem księdza, sprawcami były osoby w wieku 14-15 lat „pochodzenia arabskiego”. Zaraz po zakłóceniu Mszy świętej grupa uciekła z kościoła.

– Nigdy wcześniej czegoś takiego nie doświadczyłem, a jestem tu już 20 lat – powiedział proboszcz.

Zaznaczył, że jego zdaniem jednak „nie było żadnego niebezpieczeństwa”, tylko „był to tylko przejaw młodzieńczej fantazji”. Nie zamierza też zgłaszać sprawy na policję, ponieważ „prawdopodobnie nie przyniosłoby to żadnego rezultatu”.

Kapłan powiedział też niemieckiemu dziennikowi, że z rozmów z innym duchownym z parafii z innej dzielnicy Wiednia wynika, iż takie incydenty zdarzają się tam regularnie.

Do najbystrzejszych jednak ksiądz z Wiednia nie należy. Wyraził zdziwienie sytuacją wskazując, że jego parafia od 2015 roku wspiera islamskich imigrantów. Najwyraźniej więc sądził, że będą darzyli go sympatią.

Wyliczył, że parafia pomagała islamistom znaleźć mieszkania, załatwiać sprawy urzędowe oraz organizowała im kursy języka niemieckiego. Ponadto proboszcz sądzi, że ma „dobre relacje” z muzułmanami z okolicy.

Jak widać, Austriacy też nie uczą się na czyichś błędach, ani nawet na swoich.

Najnowsze