W Calgary w prowincji Alberta doszło do poważnego wypadku z udziałem autobusu miejskiego. Zginęły trzy osoby, 16 zostało rannych – poinformowały w czwartek media.
W wypadku uczestniczyły dwa miejskie autobusy i kilka samochodów, jeden z autobusów się zapalił – podała policja podczas konferencji prasowej. Do szpitala przewieziono z miejsca wypadku dziesięć osób, w tym jedną w obrażeniami zagrażającymi życiu.
Kolejnych pięć osób odniosło niezagrażające życiu obrażenia, zostały jednak przewiezione do szpitala na dalsze badania. Obrażenia odniósł też policjant – relacjonował publiczny nadawca CBC.
Do wypadku doszło wczesnym popołudniem czasu lokalnego, w pobliżu remizy strażackiej. Media podały, że szef straży pożarnej Calgary Steve Dongworth poinformował, że na miejsce przyjechało łącznie 12 zespołów straży.
Dodatkowo niebezpieczeństwo stwarzało to, że palący się autobus był wyposażony w zbiornik gazu. Zaczął się palić także drugi autobus, jego kierowcę strażacy musieli uwolnić, ponieważ nie mógł sam wyjść.
Premier Mark Carney napisał na X, zwracając się do rodzin ofiar, do osób, które będą teraz leczone, a także do wszystkich pogrążonych w żałobie, że „Kanadyjczycy mają was teraz w swoich sercach”. Podziękował ratownikom, którzy szybko przybyli na miejsce wypadku.
3 People dead after a Bus fire today Calgary, AB https://t.co/FASnQRYDoG
— Vancity Vice (@VanCityVice) October 15, 2026


