Działania rządu ws. Trybunału Konstytucyjnego to łamanie prawa i konstytucji; tak to traktuje w tej chwili prezydent – powiedział rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz. Ocenił, że nie ma żadnych szans, żeby Maciej Berek rozpoczął pracę jako sędzia Trybunału, bo nim nie jest.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz został zapytany w TV Republika, czy „prezydent Karol Nawrocki traktuje działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego jako próbę zamachu stanu”.
– Na pewno traktuje jako łamanie prawa – odpowiedział Leśkiewicz. Argumentując, ocenił, że „żyjemy w państwie pogłębiającego się kryzysu prawnego i pogłębiającego się stanu łamania prawa”.
Dopytywany, dlaczego prezydent nie potwierdza słów o zamachu stanu i czy traktuje je jako „emocje”, Leśkiewicz podkreślił, że są to „bardzo poważne słowa, które mogą padać z ust polityków, mogą padać z ust pana prezesa Święczkowskiego”, gdyż ten – jak mówił rzecznik Leśkiewicz, żyje „w takiej rzeczywistości, jaką teraz widzimy”.
Mówił też, że prezydent Nawrocki „nie ulega emocjom, jest głową państwa” i „do wszystkich spraw związanych z sytuacją Rzeczypospolitej musi podchodzić chłodno, bez emocji”.
– Na pewno jest to łamanie polskiego prawa i łamanie konstytucji. I tak to traktuje w tej chwili pan prezydent – podkreślił.
Na pytanie, czy prezydent ma „gotową, twardą odpowiedź” na działania rządu w tym zakresie odpowiedział twierdząco.
Leśkiewicz podkreślił ponadto, że „nie ma żadnych szans, żeby w tej chwili pan Maciej Berek rozpoczął pracę jako sędzia Trybunału, bo nim nie jest”.
Dodał też, że środowe ślubowanie Berka to był „cyrk (…) szopka polityczno-medialna”, a z formalno-prawnego punktu widzenia „nie ma żadnego znaczenia”.
„Zamierzam być bardzo konsekwentny”. Nawrocki zapowiada twardą reakcję ws. TK
O „zamachu stanu” w kontekście ślubowania Berka mówił m.in. prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski w czwartek w Polsat News. Jego zdaniem całokształt działań koalicji rządzącej i rządu wobec TK ma charakter trwającego „ustrojowego zamachu stanu”. Według niego działania rządzących można porównać do „gotowania żaby” czy „taktyki salami”.
Również Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS i b. szef MON ocenił w środę na konferencji prasowej, że złożenie przez Macieja Berka ślubowania sędziego Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie to „wstęp do zamachu na kolejne instytucje państwowe”. Jego zdaniem „wszystko wskazuje na to”, że Berek nie spełnia kryteriów, by zasiadać w TK.
Spór dotyczący ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego sięga kwietnia. 13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim zaproszonych zostało tylko dwoje sędziów – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. W przypadku pozostałych czworga kancelaria prezydenta wskazywała, że podczas procedury w Sejmie dochodziło do błędów i ich sytuacja jest analizowana.
Wobec tego sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, zanieśli poświadczenie w tej sprawie do KPRP, a następnie udali się do siedziby Trybunału. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił ich jednak do orzekania, twierdząc, że zdarzeń z Sejmu nie można potraktować jako ślubowania „wobec prezydenta”.
Podobne zdarzenie miało miejsce w tę środę w Sejmie w przypadku wybranego we wrześniu na sędziego TK Macieja Berka. Jego również prezydent nie zaprosił na ślubowanie, Nawrocki nie był obecny podczas środowej uroczystości w Sejmie.
Później tego samego dnia prezydent – odnosząc się do ślubowania – oświadczył, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Po południu w środę Nawrocki odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w Trybunale sędziami. W związku z sytuacją w Trybunale prezydent odwołał zaplanowaną na czwartek i piątek wizytę w Słowenii.
We wtorek Komisja Wenecka w wydanej opinii zarekomendowała, by – „w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, (…) dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta”.
Premier Donald Tusk podkreślił w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Karol Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”.
W dniu ślubowania Berka, Trybunał otoczyła grupa manifestujących; ci byli obecni pod siedzibą TK jeszcze w czwartek. Pod Trybunałem rozstawiono też namioty między innymi środowiska klubów „Gazety Polskiej”.


