– Ukraina zintensyfikuje ataki na rosyjskie rafinerie w odpowiedzi na nową doktrynę Moskwy, której celem jest zmuszenie mieszkańców Kijowa i innych miast do opuszczenia swoich domów – powiedział w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński w rozmowie z agencją Reutera.
Zełeński przekonywał, że ukraiński wywiad dotarł do rosyjskich dokumentów, z których wynika, że prezydent Rosji Władimir Putin wydał nową doktrynę dotyczącą ataków na Ukrainę.
– Widzieliśmy dokumenty i wiemy, że pozwalają im na atakowanie infrastruktury, logistyki, dróg szkół, szpitali, aby wywrzeć presję na mieszkańcach stolicy i innych miast, żeby wyjechali – twierdził Zełeński.
Zdaniem ukraińskiego przywódcy zmiana polityki Moskwy jest efektem rosyjskich strat terytorialnych na Ukrainie oraz osobowych na polu walki.
Zełeński zapowiedział, że Ukraina odpowie na rosyjską zmianę doktryny atakami na rafinerie. Zarazem zastrzegł, że nie będzie atakować celów cywilnych.
– Musimy odpowiedzieć w każdy możliwy sposób. Za ataki na naszą infrastrukturę energetyczną musimy odpowiedzieć uderzeniami na ich infrastrukturę. Przede wszystkim rafinerie, które dają im pieniądze na tę wojnę – zaznaczył Zełeński.
Reuters przypomniał, że w ubiegłym miesiącu prezydent USA Donald Trump zaapelował do Ukrainy, aby ta przestała atakować rosyjskie rafinerie. Zdaniem Waszyngtonu miało to doprowadzić do wzrostu cen oleju napędowego na świecie.
Ataki na rosyjski sektor paliwowy (rafinerie, terminale, tankowce itp.) prowadzone z dużą intensywnością od 2025 roku spowodowały znaczne problemy w zakresie rosyjskich zdolności produkcyjnych (oceniane nawet na 40 proc.), co skutkuje m.in. problemami z eksportem i brakami paliwa w wielu regionach kraju.
Ukraina deklarowała gotowość do przerwania ataków na obiekty energetyczne, jeśli do tego samego zobowiąże się Rosja, która odrzuca te propozycje. Jednocześnie teraz Zełeński twierdzi, że to odpowiedź na rzekomą nową tajną doktrynę Rosji.
Według ukraińskiego przywódcy trwająca kontrofensywa wojsk ukraińskich o kryptonimie „Vivaldi” pozwoliła na odbicie 140 km kwadratowych Donbasu. Jak zauważyła agencja Reutera, Rosja deklaruje, że warunkiem dla porozumienia pokojowego jest przekazania jej kontroli nad całym tym regionem na wschodzie Ukrainy.
Zapytany o zaproszenie przez USA Rosji na szczyt G20, który odbędzie się w grudniu na Florydzie, Zełeński odpowiedział, „że to nie jest fair po prostu normalizować”. Twierdził, że wszelkie wznowienie kontaktów gospodarczych i dyplomatycznych z Rosją musi odbyć się w zamian za pokój.
Reuters przekazał, że mimo iż USA wyszły z inicjatywą wznowienia rozmów trójstronnych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Zełeński powiedział w rozmowie z Reutersem, że do tej pory nie ma konkretnej daty ani lokalizacji dla tego spotkania na szczeblu technicznym.
Ukraina, a zwłaszcza Kijów, była w ostatnich tygodniach celem zmasowanych rosyjskich ataków, do uderzeń dronów dochodzi praktycznie codziennie. Ponadto Ukraina zmaga się z brakiem wystarczającej ilości amunicji do zestawów obrony przeciwlotniczej. Jednocześnie Ukraina stoi przed widmem braku pieniędzy z Zachodu.
Ukraina nie spełniła warunków i nie otrzyma pieniędzy. „Sprawy o krytycznym znaczeniu”
W rozmowie z Reutersem Zełeński wyjaśnił, że lotnictwo odpowiada w 60 proc. za zestrzeliwanie rosyjskich dronów z napędem odrzutowym, które są trudniejsze do zestrzelenia niż te latające na silnikach spalinowych. Zarazem zaznaczył, że powoli kończy się amunicja o kalibrze 20 mm do ukraińskich myśliwców.
Dodał, że trwają prace nad znalezieniem alternatywnych sposobów walki z tym nowym typem bezzałogowców np. używanie silniejszych narzędzi do zakłócania pracy dronów. Zapowiedział, że w drugiej połowie października na Ukrainę trafi dostawa tanich i małych pocisków przeciwlotniczych, które pozwolą na zestrzeliwanie tych dronów.
Zełeński twierdził także, że ostatnia fala wtargnięć rosyjskich dronów i ataków hybrydowych w Europie jest rosyjską próbą zastraszenia społeczeństwa. Jego zdaniem celem Kremla jest dokonanie podziałów w społeczeństwach państw wspierających Kijów.
Odniósł się także do rozmów z Unią Europejską dotyczących finansowania nowych zamówień dronów.
Wyjaśnił, że Ukraina doszła do porozumienia z Brukselą, aby znaleźć fundusze pozwalające wypełnić dziurę w tegorocznym budżecie obronnym Ukrainy, która wynosi 27 mld dolarów. Plan zakłada zmiany w tegorocznym budżecie ukraińskim, pomoc zagraniczną od jej partnerów i wykorzystanie części środków z przyszłorocznej części unijnej pożyczki dla Ukrainy, wynoszącej 90 mld dolarów.


