15-letni obywatel Ukrainy przygotowywał się do przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w jednym z warszawskich centrów handlowych. Szukał również instrukcji, jak zabić funkcjonariusza. Zdradziły go internetowe wyszukiwania. Stołeczna policja zadziałała błyskawicznie, a niedoszły zamachowiec trafił już do zamkniętego ośrodka.
To nie były zwykłe młodzieńcze wygłupy czy przypadkowe kliknięcia. Jak wynika z ustaleń warszawskiej policji, 15-latek celowo i metodycznie zgłębiał w internecie instrukcje, których zazwyczaj poszukują zdeklarowani radykałowie.
Głównym celem chłopca miało być zorganizowanie aktu terroru w popularnej galerii handlowej. Co więcej, w sieci szukał precyzyjnych wskazówek dotyczących tego, w jaki sposób pozbawić życia policjanta.
Policja potraktowała sprawę bardzo poważnie i rzuciła do akcji duże siły. W operację, obok lokalnych policjantów, zaangażowano ekspertów z Wydziału do Walki z Aktami Terroru i Zabójstw oraz analityków z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Stołecznej Policji.
🚨 15-latek wyszukiwał treści dotyczące możliwości przeprowadzenia zamachu terrorystycznego w centrum handlowym oraz pozbawienia życia funkcjonariusza Policji.
Policjanci ustalili jego tożsamość, zabezpieczyli sprzęt elektroniczny i zgromadzili materiał, na podstawie którego… pic.twitter.com/34mCXKpsa3
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 1, 2026
Szybko ustalono miejsce zamieszkania 15-latka z Ukrainy. Po wejściu do lokalu zabezpieczono laptop oraz telefon. Sprzęt znajduje się już w rękach biegłych, ich ekspertyzy wykażą, jak głęboko posunięty był proces radykalizacji nastolatka.
Zatrzymany Ukrainiec trafił przed oblicze Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza. Decyzja mogła być w tym przypadku tylko jedna. Najbliższe trzy miesiące 15-latek spędzi w zamkniętym Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym (MOW), gdzie jego zachowaniu oraz motywacjom przyjrzą się specjaliści.
O tym, jak ostatecznie potoczą się losy młodego obywatela Ukrainy, zadecyduje wkrótce sąd rodzinny.


