Mężczyzna porządkował rzeczy należące do zmarłego ojca w bloku przy ul. Popiełuszki w Lublinie. W skarpecie znalazł przedmiot przypominający granat, który okazał się być tym, na co wyglądał. W efekcie ewakuowano z budynku kilkanaście osób.
Do zdarzenia doszło w środę około godz. 18.30. Mężczyzna przeglądał kartonowe pudła w garażu na parterze bloku przy ul. Popiełuszki w Lublinie. W jednym z pudeł natrafił na skarpetę z zawartością.
W skarpecie był ciężki, metalowy przedmiot. Mężczyzna powiadomił policję o – jego zdaniem – dziwnym znalezisku. Na miejsce przybył patrol i grupa minersko-pirotechniczna.
Funkcjonariusze potwierdzili, że przedmiot w skarpecie to prawdziwy granat bojowy. Policja i Straż Pożarna zabezpieczyły rejon budynku i ewakuowano 15 mieszkańców bloku.
Pirotechnicy zabezpieczyli przedmiot i umieścili go w specjalistycznym pojemniku przeciwodłamkowym. Następnie przetransportowano go na poligon wojskowy, gdzie ma zostać zneutralizowany.
Policja apeluje, by w razie odnalezienia przedmiotu przypominającego niewybuch lub niewypał nie dotykać go ani nie przenosić. Najlepiej jest oddalić się od miejsca, gdzie przedmiot taki się znajduje i powiadomić służby.


