W rejonie miejscowości Rusinowo koło Jarosławca (woj. zachodniopomorskie) wojsko zlokalizowało i podjęło z morza drona. Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy z Rosji – poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
O zlokalizowaniu i podjęciu przez wojsko drona Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek na platformie X. Jak dodał, wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji.
„Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu” – napisał szef MON.
‼️W rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z morza Bałtyckiego DRONA. Wstępne oględziny wskazują, że to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji.
Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i…— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 14, 2026
Rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz potwierdził w rozmowie z PAP, że obiekt został zlokalizowany i podjęty przez wojsko. – Na miejscu zdarzenia są wszystkie służby – policja, żandarmeria, straż, odpowiednie służby związane z tego rodzaju zdarzeniami i realizowane są czynności – poinformował rzecznik.
– Musimy sprawdzić, na ile ten statek powietrzny jest bezpieczny, wszystko musi być sprawdzone, musimy przeprowadzić oględziny. Obiekt będzie zabezpieczony – przekazał w rozmowie z PAP.
Na specjalnej odprawie służb w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
Tego samego dnia nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.
W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.


