Gdyby wybory na prezydenta Krakowa odbyły się w tę niedzielę konieczna byłaby druga tura; różnica między dwoma kandydatami z najlepszymi wynikami sondażowymi jest jednak bardzo niewielka – wynika z przeprowadzonego w stolicy małopolski sondażu IBRiS.
Wybory prezydenta Krakowa odbędą się 27 września po tym, jak w referendum odwołany został z tej funkcji Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej.
Miejska Komisja Wyborcza zarejestrowała ośmioro kandydatów na prezydenta Krakowa. Są to:
Michał Drewnicki (PiS), Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców), Daria Gosek-Popiołek (Lewica), Jan Hoffman (jeden z inicjatorów referendum odwołującego ostatniego prezydenta), Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Razem), Monika Piątkowska (KWW Moniki Piątkowskiej Ponad Podziałami; poparcie KO i PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska).
Wystarczającej liczby podpisów nie udało się zebrać natomiast kandydatowi na kandydata Konfederacji Wolność i Niepodległość Bartoszowi Bocheńczakowi.
Czytaj również: W Konfederacji wrze. Wzajemne oskarżenia Ruchu Narodowego i Nowej Nadziei
W przeprowadzonym niemal trzy tygodnie przed głosowaniem badaniu IBRiS najlepszy wynik zanotował Gibała. Na bezpartyjnego samorządowca chciałoby zagłosować 17,6 proc. respondentów. To jednak aż o 3,4 punktu procentowego mniej niż w poprzednim sondażu.
Do drugiej tury weszłaby także Piątkowska. Kandydatkę popieraną przez KO i PSL wskazało 17,1 proc. ankietowanych. Senator zanotowała skok poparcia aż o 5 pkt proc.
Podium zamyka kandydat PiS. Na Drewnickiego chciałoby głosować 13,2 proc. badanych. To co prawda oznacza wzrost o 2,5 pkt proc., ale dalej nie daje szans na drugą turę.
Kolejna jest kandydatka Lewicy. Na Gosek-Popiołek wskazało 11,2 proc. respondentów, czyli o 1,8 pkt proc. więcej niż poprzednio.
Na kolejnych miejscach znaleźli się:
- Hoffman – 7,1 proc.;
- Owca – 6,9 proc.;
- Klimek – 3,5 proc.;
- Pietrzyk – 0,7 proc.
Bardzo duża ciągle pozostaje jednak grupa osób niezdecydowanych. Aż 20,1 proc. badanych nie wie na kogo zagłosuje. Z kolei 2,6 proc. już wie, że na głosowanie się nie uda.
Badanie opinii publicznej przeprowadził IBRiS w dniach 7–8 września wśród 1000 mieszkańców Krakowa.


