Polityk Konfederacji Wolność i Niepodległość Dobromir Sośnierz był gościem Łukasza Warzechy. W programie „Warzecha kontra” padły m.in. pytania dotyczące paktu senackiego.
Warzecha przypomniał, że w ostatnich dniach w mediach pojawiał się wątek paktu senackiego po prawej stronie sceny politycznej. Prezydencki minister Wojciech Kolarski w TOK FM powiedział: „Nie widzę możliwości współpracy z Grzegorzem Braunem w ramach tzw. paktu senackiego prawicy. Grzegorz Braun głosi poglądy prorosyjskie, prezydent Nawrocki w Rosji jest poszukiwany listem gończym”.
Z kolei Roman Fitz oświadczył, że „Konfederacja Korony Polskiej wystawi swoich 100 kandydatów w pakcie senackim, nie potrzebujemy się koniecznie z kimś dogadywać”.
Czytaj więcej: Fritz reaguje na stanowisko Pałacu Prezydenckiego. „Korona wystawi stu świetnych kandydatów do Senatu”
– Teraz jest pytanie oczywiście , czy p. minister Kolarski mówił we własnym imieniu, czy to skonsultował z p. prezydentem, czy z innymi ministrami, czy to po prostu była taka szybka odpowiedź, bo został zaskoczony tym pytaniem – nie wiem, jak to było. Ale czy w ogóle bez p. Grzegorza Brauna pakt senacki miałby sens? – pytał Łukasz Warzecha.
– Ja bym najpierw zapytał, czy w ogóle miałby sens. Moim zdaniem nie – odparł Sośnierz.
W dalszej wypowiedzi wskazał, że PiS to „partia socjaldemokratyczna”. – Nie ma żadnego sensu, żebyśmy naszymi głosami wpychali socjaldemokratycznych polityków do Senatu. To jest moje stanowisko. Mogę być, znowu, niereprezentatywny w tym, nie twierdzę, że wyrażam ostateczne stanowisko Konfederacji, natomiast jeśli Pan Redaktor pyta o moje, ja uważam, że to w ogóle jest bez sensu – powtórzył.
– Nie ma racji bytu, zwłaszcza że przecież nie dogadaliśmy się, co do koalicji. To trudno robić tak, że się wprowadza polityków być może przyszłej opozycji do Senatu, tworząc z nimi wspólny pakt. Pakt senacki maiłby sens tylko wtedy, kiedy byłaby dogadana koalicja przed wyborami – wyjaśnił.
– A to jest bardzo karkołomne, dogadywać się z PiS-em na koalicję. Co ta koalicja miałaby zrobić w Polsce, jak my mamy rozjazd o 180 stopni w bardzo wielu kluczowych dla nas postulatach. Więc byłbym z tym ostrożny i nie uważam, że w ogóle ten Senat jest na tyle ważny, żeby warto było z tego powodu wiązać sobie ręce co do przyszłej koalicji z PiS-em – wskazał Sośnierz.
Odnosząc się do postawy liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość wobec ewentualnego patronatu Karola Nawrockiego nad paktem senackim stwierdził natomiast, że „jest gotowość do rozmów”. – Sławomir Mentzen, choć wyrażał wątpliwość bardziej co do koalicji z PiS-em, co do rządów – a moim zdaniem to się wiąże jednak, bo jeśli nie widzimy siebie w koalicji z PiS-em albo mamy co do tego poważne wątpliwości, to pakt senacki jest bez sensu: może się, tak jak powiedziałem, skończyć tym, że jedna z tych partii wprowadza senatorów opozycji, niesie swoimi głosami do Senatu. Więc póki sobie tego nie rozstrzygniemy, czy koalicja z PiS-em ma sens czy nie ma sensu, to nie da się odpowiedzieć sensownie na pytanie o blok senacki – powiedział.
Gorąco w Polsat News! Sośnierz pokłócił się z Gozdyrą na wizji. „Przelała się czara goryczy”


