Prawicowa Alternatywa dla Niemiec zdecydowanie wygrała wybory u naszych zachodnich sąsiadów. Na razie wprawdzie w jednym landzie, ale kwestią czasu jest, kiedy przejmą kolejne, a docelowo pewnie władzę w całych Niemczech. Co to oznacza dla Polski? – AfD z punktu widzenia polskiego to nie jest ideał. Trzeba uważać – komentuje na łamach „Najwyższego Czasu!” Janusz Korwin-Mikke.
AfD odniosła historyczne zwycięstwo w wyborach do landtagu Saksonii-Anhalt. Zdobyła 43,8 proc. głosów, co wywołało przerażenie u tzw. mainstreamu. Wprawdzie zabrakło im trzech mandatów do samodzielnej większości, ale wiele wskazuje na to, że i tak przejmą tam władzę. Niebawem kolejne lokalne wybory na wschodzie Niemiec, w których AfD także zdecydowanie prowadzi w sondażach.
Niemieckie wybory przeanalizowali w rozmowie na kanale Biblioteka Wolności Marek Skalski z Januszem Korwin-Mikkem.
– Pamiętajmy, że Unia Europejska została powołana między innymi po to, żeby związać ręce Niemcom, żeby Niemcy nigdy się nie odrodziły, nigdy nie wstały z kolan. Otóż Niemcy w tej chwili wstają z kolan. Teraz z punktu widzenia Polaka trzeba uważać, co tutaj następuje. Już dwie wojny światowe wywołały Niemcy. Niemcy to był wspaniały kraj, kiedy były podzielone na 300 ileś krajów. Granica polska z Niemcami była najspokojniejszą granicą w Europie i dopiero zjednoczenie Niemiec spowodowało odrodzenie – ocenił polityk.
Zastrzegł, że na razie sama AfD nie daje powodów do niepokoju, choć jego zdaniem sytuacja może się zmienić, gdy partia zechce powtórzyć sukces w zachodnich landach.
– Ja się obawiam, na razie AfD nie wykazuje żadnych takich tendencji, ale ona będzie chciała walczyć o władzę również w Niemczech Zachodnich, no a tam, żeby wygrać władzę, będą musieli chwycić jakieś nowe hasła narodowe. I podejrzewam, zaczną się hasła pozyskania ziem utraconych, i zaczną się kłopoty (…) Ja jestem uczony liczyć się z najgorszą możliwością i ostrzegam – powiedział.
Korwin-Mikke w rozmowie z „Najwyższym Czasem!” nie wyklucza, że za jakiś czas zmieni się geopolityczny układ sił, że na przykład Niemcy pod rządami AfD dogadają się z Rosją. Apeluje więc, by i Polska poprawiła swoje stosunki z Rosją.
– W tym momencie tym bardziej jest istotne, żebyśmy my mieli dobre stosunki z Rosją. No bo inaczej… Jeżeli teraz Rosja zawrze sojusz z Niemcami, a Ukraina też jest tutaj w sojuszu, no to mogą dojść do sytuacji, że skończy się wojna, zaczną się bratania i generalnie rzecz biorąc, to się może bardzo źle skończyć – ostrzegł.
Ponadto Korwin-Mikke podkreślił, że dzięki zwycięstwu AfD „zwolennicy Unii Europejskiej dostali w kość”, podobnie jak i zwolennicy „walki” z COVID-em, globalnym ociepleniem czy miłośnicy równouprawnienia. Zastrzegł jednak, że sytuacja nie jest czarno-biała i z punktu widzenia Polski są także obawy do niepokoju.
Cała rozmowa do obejrzenia poniżej oraz na kanale Biblioteka Wolności.


