Strona głównaWiadomościPolitykaPęknięcia w Konfederacji. Wawer o Wiplerze, Zajączkowskiej-Hernik i kompromitacji w Krakowie

Pęknięcia w Konfederacji. Wawer o Wiplerze, Zajączkowskiej-Hernik i kompromitacji w Krakowie [VIDEO]

-

- Reklama -

Afera wokół upadłej giełdy Zondacrypto wywołuje coraz wyraźniejsze pęknięcia w obozie Konfederacji. Goszczący w Radiu ZET Michał Wawer, reprezentujący w partii Ruch Narodowy, powiedział kilka cierpkich słów na temat Przemysława Wiplera z Nowej Nadziei, czyli drugiej odnogi Konfederacji. Nie gryzł się też w język komentując prawdopodobne niezarejestrowanie kandydatury Bartosza Bocheńczaka (Nowa Nadzieja) w wyborach na prezydenta Krakowa.

Na pytanie red. Beaty Lubeckiej, na ile Wipler obciąża Konfederację, Wawer odparł: – Przemysław Wipler jak nas obciąża, to każdy wyborca, szczególnie wyborca Konfederacji, może sobie sam odpowiedzieć. Wiemy, tu akurat sprawa Przemysława Wiplera jest wyjaśniona w sposób, wydaje mi się tak, że już kompletny.

- Reklama -

Wiemy, jakie pieniądze trafiły, do kogo, za co. Była tutaj fundacja Przemysława Wiplera, gdzie konkretne komercyjne usługi były świadczone. Jest to już w tej chwili jawne. Było to legalne – mówił Wawer.

- Reklama -

Do fundacji Dobry Rząd Wiplera od Zondacrypto miało popłynąć 70 tys. euro z tytułu „komercyjnej usługi”.

- Reklama -

Było to z całą pewnością niemądre, żeby pozwalać swojej fundacji wchodzić w taką współpracę ze spółką, za którą się bardzo nieciekawe sprawy ciągną i która nie jest nawet polską spółką – kontynuował poseł.

Myślę, że Przemysław Wipler sobie lepiej niż ktokolwiek zdaje sprawę z tego, że po prostu w tej sprawie zawalił. Dalej będzie to podlegało ocenie wyborców – podkreślił stanowczo Wawer.

Pytany o przyszłość Wiplera w Konfederacji, Wawer zaznaczył, że decyzja należy do Sławomira Mentzena.

Miejsca na listach będą dzielone po połowie i każdy z prezesów będzie samodzielnie decydował, jak obsadę listy swojego klucza przygotować – powiedział Wawer. Podkreślił jednocześnie, że ostateczny werdykt i tak wydadzą przy urnach sami obywatele.

Przy okazji zdradził, że Ewa Zajączkowska-Hernik, która została usunięta z Nowej Nadziei, może liczyć na miejsce na listach wyborczych z puli przypadającej Ruchowi Narodowemu.

My na pewno będziemy proponować w ramach naszej puli, żeby Ewie dać szansę na start do Sejmu polskiego. Jeżeli ona będzie oczywiście chciała i jeżeli zdecyduje, że tutaj jest więcej do zdziałania niż w Parlamencie Europejskim w tej chwili – zadeklarował.

Zajączkowska-Hernik: „Nie mam przynależności partyjnej”. Z Mentzenem nie rozmawiała prawie od roku

Wawer o Bocheńczaku: To jest kandydat Mentzena

Poseł Konfederacji pytany też był o kompromitację partii w Krakowie. Według nieoficjalnych informacji podawanych przez Radio Kraków, kandydat ugrupowania Bartosz Bocheńczak nie zebrał odpowiedniej liczby ważnych podpisów, by wystartować w przedterminowych wyborach na prezydenta miasta. Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej Krzysztof Dyl na briefingu prasowym poinformował jednak, że komisja nadal weryfikuje podpisy i ostateczne wyniki poda we wtorek.

Wydaje mi się, że ona (decyzja) będzie jeszcze zaskarżana i będzie ponowne przeliczanie tych podpisów. Ale na chwilę obecną nie wygląda to zbyt optymistycznie. Wygląda na to, że był rzeczywiście problem. Różni kandydaci mieli problemy z tą zbiórką podpisów w Krakowie, natomiast to nie jest żadne usprawiedliwienie – przyznał Wawer.

Jednocześnie przeprosił swój elektorat za to, że „nie będą mieli możliwości zagłosować na kandydata Konfederacji w tych wyborach”.

Zapowiedział wewnętrzne rozliczenie sytuacji i podkreślił brak usprawiedliwienia dla błędów sztabu. – Nie ma tutaj żadnego usprawiedliwienia. W działaniu profesjonalnej partii politycznej takie sytuacje nie mogą się zdarzać i zadbamy o to, żeby się nigdy więcej nie zdarzyło – zaznaczył.

Wskazał, że sam Bocheńczak jest wysoko postawionym działaczem partyjnym, więc odpowiedzialność za sztab leży po jego stronie. – Bartosz Bocheńczak jest członkiem zarządu Nowej Nadziei, partii Sławomira Mentzena. To jest jego kandydat i nie będziemy tu meblować mu partii – podsumował Wawer.

Mentzen wyciąga konsekwencje wobec Bocheńczaka. „Kompromitacja”

Najnowsze