Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył w czwartek, że jego kraj zdołał odeprzeć egzystencjalne zagrożenie ze strony irańskiego reżimu, który jest teraz słabszy niż kiedykolwiek wcześniej, a jego upadek jest „w zasięgu ręki”.
Podczas spotkania z dowódcami sił zbrojnych z okazji nadchodzącego żydowskiego Nowego Roku Netanjahu mówił o osiągnięciach militarnych ostatnich trzech lat. Podkreślił, że Izrael stanął w obliczu egzystencjalnego zagrożenia ze strony irańskiego reżimu, który chce zetrzeć państwo żydowskie z powierzchni ziemi i w tym celu dąży do wejścia w posiadanie broni jądrowej.
– Odepchnęliśmy to zagrożenie, a także inne zagrożenia. Ten reżim obecnie się chwieje. Jest słabszy niż kiedykolwiek wcześniej. Walczy o przetrwanie, a ja jestem przekonany, że główna misja, która przed nami stoi, jest w zasięgu naszych możliwości. (…) Jestem przekonany o naszej zdolności do wyeliminowania tego zagrożenia raz na zawsze, czyli do obalenia tego reżimu. To jest główna misja, która wciąż przed nami stoi, ale jest już blisko. Nie jest to niemożliwe. Jest to w zasięgu ręki – mówił izraelski premier.
Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi zaatakował Iran 28 lutego. W pierwszym dniu ataków zabity został m.in. najwyższy przywódca duchowo-polityczny tego kraju ajatollah Ali Chamenei. 17 czerwca USA i Iran zawarły wstępne porozumienie rozejmowe, ale na początku lipca oba kraje wróciły do wzajemnych ataków.


