O stosowanie przemocy wobec zatrzymanego mężczyzny, który nie stawiał oporu i stosował się do poleceń, oskarżyła Prokuratura Rejonowa w Dzierżoniowie policjanta z KWP we Wrocławiu. Według śledczych funkcjonariusz miał uderzyć mężczyznę podczas zakładania kajdanek, łamiąc mu nos.
Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w lipcu 2025 r. w Kłodzku. Policjanci z kilku dolnośląskich jednostek uczestniczyli w zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o oszustwo metodą „na wnuczka”. W akcji brało udział ośmiu funkcjonariuszy. Dwóch z nich podjechało radiowozem pod ławkę, na której siedział poszukiwany mężczyzna. Pozostali zabezpieczali teren, aby nie mógł uciec.
– Po wyjściu z pojazdu pierwszy z policjantów podbiegł do niego z bronią. Gdy mężczyzna, wykonując polecenie funkcjonariusza, położył się na ziemi, w trakcie zakładania kajdanek został przez zatrzymującego uderzony ręką i kolanem, doznając złamania kości nosa i rany oczodołu prawego. Po podbiegnięciu pozostałych policjantów zatrzymany został zabrany do radiowozu – relacjonował przebieg wydarzeń rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera.
Moment zatrzymania został zarejestrowany przez miejski monitoring. W ramach śledztwa prokuratura zwróciła się do biegłych o opinię z zakresu medycyny sądowej oraz z zakresu technik i procedur stosowanych w czynnościach policyjnych.
– Z uzyskanych opinii wynika, iż obrażenia naruszały czynności narządów ciała na okres poniżej 7 dni, natomiast zastosowane środki przymusu były niewspółmierne w stosunku do zatrzymanego, niestawiającego oporu i wykonującego polecenia – podkreślił prok. Pindera.
Według prokuratury oskarżony policjant, funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień.
Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Kłodzku.


