Izrael ogłosił odnalezienie wraku statku „Altalena”. „O godzinie 00:30, na głębokości 503 metrów, u wybrzeży Izraela, znaleziono nienaruszony statek Altalena – 78 lat po tym bolesnym i fundamentalnym wydarzeniu, które wstrząsnęło młodym państwem Izrael” – ogłosił minister Amichaj Elijahu.
Był to statek przewożący broń należącą do Irgunu, tajnej żydowskiej grupy zbrojnej, zatopiony w czerwcu 1948 r. u wybrzeży Tel Awiwu przez armię izraelską. „Znaleźliśmy 'Altalenę’ i dziś wieczorem zapisaliśmy kartę historii” – oznajmił minister ds. dziedzictwa Amichaj Elijahu na Facebooku.
Sprawa Altaleny była bardzo głośna. Była to konfrontacja zbrojna na plaży koło Tel Awiwu, do której doszło 22 czerwca 1948 roku pomiędzy nowo powstałymi Siłami Obronnymi Izraela a skrajnie nacjonalistyczną żydowską organizacją paramilitarną Irgun. Statek towarowy Altalena przewoził broń, amunicję i bojowników Irgunu.
Z końcem brytyjskiego Mandatu Palestyny przywódcy żydowskiej społeczności w Palestynie ogłosili 14 maja 1948 utworzenie niepodległego państwa Izrael. Na czele tymczasowego rządu stanął Dawid Ben Gurion. Doszło do arabskiej inwazji, a przeciw siłom arabskim stanęły żydowskie organizacje paramilitarne Hagana, Irgun i Lechi. Członkowie Irgunu zakupili za granicą były amerykański okręt desantowy „Altalena” (pseudonim przywódcy ruchu syjonizmu rewizjonistycznego Ze’ewa Żabotyńskiego) i broń o wartości 153 milionów franków ofiarowaną przez rząd Francji na podstawie tajnego porozumienia zawartego z Irgunem.
Pełniący obowiązki premiera Izraela i ministra obrony Dawid Ben Gurion wydał rozkaz wzywający do utworzenia Sił Obronnych Izraela i rozwiązania wszystkich innych żydowskich organizacji paramilitarnych. Irgun i Lehi początkowo nie zgodziły się dołączyć do państwowych sił zbrojnych i podjęły starania o samodzielne zakupy broni.
Irgun podpisał 1 czerwca porozumienie o wchłonięciu swoich sił przez izraelską armię, ale statek z 940 bojownikami Irgunu był w drodze. Płynący statkiem ochotnicy Irgunu dopiero na pełnym morzu dowiedzieli się z Radia Londyn o ogłoszeniu 11 czerwca w Palestynie pierwszego rozejmu, który obejmował zakaz sprowadzania do kraju sprzętu wojskowego i żołnierzy.
Wydaje się, że premier Dawid Ben Gurion wyraził zgodę na lądowanie i taka wiadomość została wysłana na statek. Istniała tylko rozbieżność odnośnie miejsca rozładunku. Dowództwo Irgunu uważało, że statek powinien wpłynąć do portu Tel Awiw, natomiast rząd wskazywał na plażę przy moszawie Kefar Witkin, aby uniknąć obserwatorów ONZ.
Doszło tu także do różnicy zdań w sprawie podziału uzbrojenia. Izraelski rząd zajmował stanowisko, że państwo żydowskie może posiadać tylko jedną armię i całe uzbrojenie musi pójść na jej wzmocnienie.
„Altalena” dotarła do Kefar Witkin, gdzie dokonano rozładunku. Ben Gurion ponowił żądanie, aby większość uzbrojenia została oddana Siłom Obronnym Izraela i zdecydowano o konfiskacie statku i jego ładunku. Wykonując to zadanie, Brygada Aleksandroni otoczyła 21 czerwca rejon Kefar Witkin, a nadzorującemu rozładunek Menachemowi Beginowi przedstawiono ultimatum.
Czas pozostawiony Beginowi na decyzję był tak krótki, że wykluczał możliwość jakiejkolwiek konsultacji i pozostawiał jedynie drogę bezwzględnego podporządkowania się rozkazom Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela. W rezultacie doszło do wybuchu pierwszych starć i rozejmu.
Uzbrojenie będące na brzegu zostało przekazane lokalnemu dowódcy Sił Obronnych Izraela, natomiast Begin pozostał na pokładzie statku „Altalena” i popłynął w stronę Tel Awiwu, gdzie Irgun posiadał dużą liczbę zwolenników. Groziło to wybuchem poważnych starć i w rejon plaż Tel Awiwu skierowano duże siły wojskowe.
22 czerwca, na rozkaz Ben Guriona, ciężkie działa ostrzelały statek „Altalena”, a jeden z pocisków trafił statek, który zaczął płonąć i zatonął. Begin opuścił statek jako jeden z ostatnich. W sumie zginęło 16 członków Irgunu i trzech żołnierzy Sił Obronnych Izraela.
Członkowie Irgunu zostali ostatecznie wcieleni do jednostek Sił Obronnych Izraela. Po roku wrak statku „Altalena” został podniesiony z plaży i odholowany 15 mil w głąb morza, gdzie go zatopiono. Teraz Izrael zajął się jego… wydobyciem. Trzeba było jednak wielu lat, aby sprawa „Altaleny”, która ujawniła głębokie podziały między głównymi frakcjami politycznymi w Izraelu, przestała polityków dzielić.
Ten epizod jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych w historii powstawania Izraela. Dzisiaj, minister może już mówić, że nie „to nie jest po prostu statek spoczywający na dnie morza, ale fundamentalny rozdział w historii powstania Państwa Izrael. To historia imigrantów i bojowników Irgunu, którzy przybyli do Izraela z bronią i sprzętem przeznaczonym do obrony ludności, historia głębokiej rany narodowej”…
Warto dodać, że w 2008 roku rząd odsłonił na nabrzeżu Tel Awiwu pomnik pamięci członków Irgunu, którzy polegli w walkach.
Źródło: AFP/ Le Figaro/ Wikipedia


