Strona głównaGŁÓWNYHennig-Kloska znowu broni systemu kaucyjnego. Jest tak świetny, że szykują się zmiany

Hennig-Kloska znowu broni systemu kaucyjnego. Jest tak świetny, że szykują się zmiany

-

- Reklama -

Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała zmiany w systemie kaucyjnym. Szeroko przedstawiane przez przychylne rządowi media zmiany będą jednak kosmetyczne. Chodzi o ważność bonów otrzymywanych za zwrócone puszki i butelki. O likwidacji systemu na razie nie ma żadnych wiarygodnych doniesień.

Hennig-Kloska zasłynęła już z topornej propagandy na temat systemu kaucyjnego. Niedawno przekonywała, że bez niego w lasach będą śmieci, a opłaty za śmieci zostaną podwyższone. Ani przed systemem kaucyjnym nie istniało jakoś szczególne zjawisko wywożenia śmieci do lasów, ani nie zmalały opłaty za śmieci. Wręcz przeciwnie – opłaty zostały podniesione. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.

Naprawdę to zrobiła. Hennig-Kloska broni systemu kaucyjnego. Straszy śmieciami w lasach i opłatami, które system wywindował [FOTO]

- Reklama -

Teraz znowu twierdzi, że szkodliwy i niepotrzny system kaucyjny to dobrodziejstwo rządu.

„System kaucyjny ma działać dla ludzi, nie odwrotnie. Naszym priorytetem jest wygoda zwrotu, dalsza jawność logistyki i pełna jawność pieniędzy. To zawsze będą nasze oczekiwania względem operatorów” – przekonywała na X minister klimatu.

„W ramach usprawnień będziemy chcieli ustawowo wydłużyć termin ważności bonów, by były ważne znacznie dłużej niż 30 dni” – napisała.

Nie wiadomo, co oznacza „znacznie dłuższa” ważność bonów ani kiedy ogłoszone ogólnikowo zmiany miałyby zostać wprowadzone.

Nie wie tego również wiceminister klimatu Anita Sowińska.

– Nie powiem państwu, jakie będzie to rozwiązanie. Musimy przeanalizować różne kwestie. Planujemy, że prace analityczne zakończą się we wrześniu. Wtedy kierownictwo ministerstwa podejmie decyzję co do dalszego toku tej legislacji – zapowiedziała Sowińska.

Wiceminister skomentowała też pojawiające się głośne niezadowolenie ze szkodliwego systemu kaucyjnego. Odpowiedziała liczbami, które nie poruszają meritum, np. że średnio na Polaka przypada 86 zwróconych opakowań czy też że niezwrócona kaucja – teoretycznie – może być przeznaczona wyłącznie na działalność systemu i kaucyjnego i jego rozwój. To zupełnie tak, jak pieniądze dla powodzian mogą trafić wyłącznie do ofiar powodzi, a nie np. do radnych KO czy ich konkubentów albo partnerów, którzy prowadzą ośrodek położony około kilometr nad poziomem morza, gdzie żadnej powodzi nigdy nie było.

Tak uśmiechnięta władza okrada powodzian. Dostał więcej pomocy niż chciał, a żadna powódź nigdy go nie dosięgnie

„Do końca lipca zebraliśmy 3,2 mld opakowań w systemie kaucyjnym. To oznacza 900 mln butelek oddanych w samym lipcu. Rośnie liczba automatów kaucyjnych. W czerwcu było ich 14 tysięcy, teraz jest ich już 17,5 tys. Kolejne mają się pojawiać m. in. na dużych osiedlach w całej Polsce. To dobrze, bo to z nich lubimy korzystać najczęściej” – przekonywała minister Hennig-Kloska.

Najnowsze