Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego przyznała kolejną kontrowersyjną pomoc z naszych pieniędzy przeznaczonych dla powodzian. Amelkowa Chata, która wnioskowała o 80 tys. zł, otrzymała 90 tys., choć znajduje się ponad 1 tys. m.n.p.m. i powódź nigdy tam nie dotarła. Właściciel prowadzi pensjonat wspólnie z radną wojewódzkiej KO Ewą Kocembą. On sam zasłynął kilka lat wcześniej z tego, że zamknął łańcuchem i kłódką szlaban na drodze i trzech szlakach turystycznych prowadzących do Karpacza i na Śnieżkę twierdząc, że teren należy do niego.
W poniedziałek Marcin Bustowski poruszył na Facebooku kwestię Amelkowej Chaty na Przełęczy Okraj. Jest to pensjonat, który po powodzi w 2024 roku otrzymał od KARR 90 tys. zł.
„90 tysięcy złotych pomocy po powodzi 2024. Za jakie konkretnie szkody? Jakie szkody powódź z 2024 roku wyrządziła w Amelkowej Chacie na Przełęczy Okraj? Co dokładnie zostało zalane lub zniszczone i jaka była wartość tych szkód? Gdzie można zobaczyć zdjęcia szkód, protokoły, kosztorysy i dokumentację, które zostały przedstawione przy ubieganiu się o pomoc w KARR? Jakie zaświadczenie dotyczące szkód powodziowych zostało wydane właścicielowi obiektu przez panią Zakrzewską lub Urząd Miasta Kowary? Na podstawie jakich oględzin i dokumentów je wystawiono?” – pytał Bustowski.
„I kolejne pytanie: czy właściciela Amelkowej Chaty łączą jakiekolwiek związki z lokalnymi działaczami Koalicji Obywatelskiej, a jeżeli tak – jakie? Samo zdjęcie czy znajomość nie przesądza o żadnej nieprawidłowości, dlatego potrzebne są dokumenty i konkretne odpowiedzi. 90 037 zł publicznej pomocy – mieszkańcy mają prawo wiedzieć, na podstawie jakich szkód i dokumentów została przyznana” – podkreślił.
Dziś pojawiły się odpowiedzi na ten pytania. Marcin Torz z ujawniamy.com napisał o wręcz „skandalicznych” informacjach na ten temat.
„Publiczne pieniądze trafiły do właściciela Amelkowej Chaty na przełęczy Okraj – jednego z najwyżej położonych obiektów turystycznych w Polsce (około 1050 m npm). Miejsce to nie zostało zalane przez powódź. Właścicielem pensjonatu jest Jan Kowalski, wieloletni partner Ewy Kocemby, radnej wojewódzkiej KO. W internecie można znaleźć informacje, że Amelkową Chatę prowadzą wspólnie” – napisał Torz na X.
Podkreślił przy tym, że pensjonat wnioskował „jedynie” o 80 tys. zł. Mimo tego KARR przyznało mu 90 tys. zł.
„W jej trakcie w Amelkowej Chacie zorganizowano nawet… punkt pomocy dla powodzian! To kolejny przykład, gdy osoby powiązane z KO dostają pieniądze powodziowe. Czy to moralne? Sami sobie odpowiedzcie” – stwierdził dziennikarz.
„Kim jest Kocemba? To prominentka KO, obecnie radna wojewódzka partii Donalda Tuska, a wcześniej burmistrz Lubawki. Polityczka to stronniczka Michała Jarosa” – napisał Torz.
„Wygląda na to, że powódź zatapia kolejne osoby powiązane z PO” – podsumował.
🟥‼️Nowe skandaliczne informacje na temat odszkodowań powodziowych!
Publiczne pieniądze trafiły do właściciela Amelkowej Chaty na przełęczy Okraj – jednego z najwyżej położonych obiektów turystycznych w Polsce (około 1050 m npm). Miejsce to nie zostało zalane przez powódź.… pic.twitter.com/NHHnjZXfUO
— Marcin Torz (@MarcinTorz) August 19, 2026
Ponadto jeżeli właściciel Amelkowej Chaty widoczny na zdjęciu wydaje się Wam znajomy, to wiedzcie, że nie bez powodu. To ta sama osoba, o której głośno było pięć lat temu przy okazji zamknięcia szlabanu na drodze i trzech szlakach turystycznych prowadzących do Karpacza i na Śnieżkę na Przełęczy Okraj.
Twierdził, że należą do niego nawet słupki na granicy polsko-czeskiej.
„Właściciel ośrodka na Okraju zamknął też na łańcuch i kłódkę szlaban do lasu. Jednak sprzeciwiają się temu instytucje, których działki są za szlabanem, czyli lasy państwowe i park narodowy. Jest to też problem dla służb ratowniczych” – informowało Radio Wrocław na swojej stronie w 2021 roku.
