Do dramatycznych scen doszło w warszawskiej dzielnicy Wawer. Mężczyzna, który wyszedł wyrzucić śmieci na własnej posesji, został zaatakowany przez agresywnego dzika. Poszkodowany z ranami nogi trafił do szpitala.
Niebezpieczny incydent miał miejsce późnym wieczorem, około godziny 22:30 przy ulicy Jabłecznej. Mieszkaniec warszawskiego Wawra wyszedł z domu w prozaicznym celu – chciał wyrzucić śmieci.
Zbliżając się do śmietnika, zauważył znajdujące się w pobliżu dzikie zwierzę. Dzik długo się nie zastanawiał i ruszył na mężczyznę. Niektóre relacje mówią o ugryzieniu w nogę, inne o zaatakowaniu ostrymi kłami.
Efekt był taki, że mężczyzna miał poważnie uszkodzoną nogę. Wezwani na miejsce ratownicy medyczni zdecydowali, że niezbędny jest transport do szpitala na dalszą diagnostykę i leczenie.
Po ataku dzik wcale nie oddalił się do lasu. Zwierzę wciąż krążyło w pobliżu domu, stwarzając bezpośrednie, realne zagrożenie zarówno dla domowników, jak i dla służb prowadzących działania ratunkowe.
Pracownicy Lasów Miejskich ostatecznie podjęli decyzję o uśpieniu dzika. Truchło przekazano do utylizacji.
Atak dzika na człowieka w Warszawie to kolejny sygnał alarmowy wpisujący się w szerszy, narastający problem obecności dzików w stolicy. Z oficjalnych statystyk wynika, że w samym tylko 2025 roku odnotowano w mieście niemal 8800 interwencji związanych z tymi zwierzętami, co oznacza niemal dwudziestokrotny wzrost liczby zgłoszeń w ciągu ostatnich pięciu lat. W statystykach tych kryje się 341 kolizji drogowych oraz aż 121 bezpośrednich ataków na ludzi.
Dzik zaatakował dziecko. Roczny maluch w szpitalu, mieszkańcy Krakowa przerażeni
