„Fakt” sprawdził, co obecnie dzieje się z tzw. salonikiem VIP w Szpitalu Południowym. Pacjenci nie są w nim przyjmowani. Zamiast tego przerobiono to na pokój dla lekarzy.
Portal zero.pl zajmując się aferą w Szpitalu Południowym poinformował o tzw. saloniku VIP. Mieli w nim oczekiwać politycy KO spoza kolejki. Istnienie saloniku potwierdził raport NIK.
Chodzi o pokój B+1/074. Nazywany był „pokojem łóżkowym”, choć w środku nie było ani jednego łóżka. Były natomiast fotele, stół, telewizor, kozetka lekarska oraz aneks kuchenny. Większość powierzchni użytkowej była niewykorzystywana. Wejście zaś było ograniczone – także osobom z kierownictwa Odddziału Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – z powodu zamknięcia na kartę i kod.
„Z wiedzy, jaką posiada dział techniczny WSzP wynikało, że pokój B+l/074 wykorzystywany jest przez pacjentów komercyjnych, którzy są transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na blok operacyjny i również z niego tam przywożeni” – podano w raporcie NIK.
Z ustaleń kontrolerów wynika, że obok saloniku VIP urządzono dwa pokoje przechodnie. Wbrew rozporządzeniu ministra zdrowia, nie zapewniono w nich nawet podstawowego wyposażenia, jak umywalek z bieżącą wodą czy dozowników na mydło. W tej samej strefie NIK zastał wielki pokój pobytu pacjentów po zabiegach. Miał powierzchnię 113 m2. Wyposażony był w 18 punktów poboru gazów medycznych, który zamieniono na zwykłą salę fizjoterapii. Szpitalna ciemnia badawcza zaś została przerobiona na pokój administracyjny z dwoma łóżkami.
Nowy zarząd Warszawskiego Szpitala Południowego odniósł się do stwierdzonych nieprawidłowości. Przyznano, że tzw. salonik VIP był wykorzystywany do działalności komercyjnej. Brak stałego łóżka zaś miał wynikać z logistyki transportu chorych.
„Brak łóżka w tym pomieszczeniu wynikał ze sposobu obsługi tych pacjentów, którzy byli transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na Blok Operacyjny i z powrotem” – przekazał zarząd.
Obecnie tzw. salonik VIP jest w dyspozycji Oddziału Ortopedii. Jest wykorzystywany jako pokój odpraw, konsultacji i prac administracyjnych lekarzy.
„Kwestia niezgodnego z przeznaczeniem wykorzystania pomieszczeń w przeszłości pozostaje przedmiotem kontroli wewnętrznych prowadzonych przez Szpital” – napisano w oświadczeniu.
Nowy zarząd zapewnia też, że porządkuje sytuację w placówce.
„Dziś placówka działa w innej strukturze i na innych zasadach. Warszawski Szpital Południowy jest odbudowywany według nowych standardów i wokół potrzeb pacjenta” – zapewniono.
