Coraz wyraźniej widać, że PiS został poważnie osłabiony i stracił swoją pozycję. Dostrzegł to m.in. Donald Tusk. Z nieoficjalnych ustaleń „Onetu” wynika, że lider KO ogłosił, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie jest już „wrogiem numer jeden”. Jej miejsce zajęli Grzegorz Braun i Konfederacja.
W środę przez ponad trzy godziny trwała narada na zamkniętym spotkaniu parlamentarzystów KO z premierem Donaldem Tuskiem. Głównym celem miało być podniesienie morale i „pokrzepienie serc” polityków po aferze szpitalnej.
Tusk miał przyznać, że afera była dla KO „ciosem w podbrzusze”, ponieważ afera dotyczyła rządzonej przez KO Warszawy, władze szpitala składają się z lokalnych polityków KO, a główną postacią afery był radny KO Dawid Kacprzyk. Zdaniem premiera, patologie w Szpitalu Południowym wynikają z rozwiązań systemowych.
Na spotkaniu, jak ustalił „Onet”, nie omawiano odpowiedzialności prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego za aferę szpitalną. Dyskutowano natomiast nad mechanizmami, które pozwalały na zaistnienie tej sytuacji.
Podczas narady Donald Tusk miał chwalić PSL za lojalność oraz cieszył się, że Lewica spada w sondażach poniżej progu wyborczej. Skrytykował natomiast Polskę 2050. Liderka środowiska, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przez premiera uznana za nielojalną, ale zasugerował, że nie pozbędzie się jej z rządu.
„Onet” podkreślił, że w razie wyrzucenia jej z rządu z koalicji mogłoby odejść kilku lub nawet kilkunastu posłów, co oznaczałoby utratę większości w Sejmie i ryzyko przyspieszonych wyborów.
Natomiast najciekawsza wydaje się zmiana „wroga numer jeden” KO. Jak podkreślił premier Donald Tusk, minął czas, gdy głównym wrogiem ugrupowania był PiS. Konfederacja i KKP razem w sondażach mają obecnie większe poparcie, niż PiS. Tusk uważa, że to trwała tendencja, a poparcie dla PiS będzie malało.
W związku z tym nowe wyzwania dla KO, według Tuska, to przygotowanie się do politycznej rywalizacji z prawicą. Podkreślił, że sprzyjać im będzie prezydent Karol Nawrocki.
Ponadto w ocenie Donalda Tuska Konfederacja i KKP są dla Nawrockiego istotniejsze, niż PiS. KO ma więc koncentrować się na walce z prawicowymi ugrupowaniami.
„Onet” ustalił, że nie przedstawiono nic szczególnego w kwestii programowej. Mowa była o wyższej kwocie wolnej od podatku, którą można by podnieść skokowo przed wyborami. Podkreślił jednak, że rozwiązanie to może zawetować prezydent.
