Przyznawanie orderów Legii Honorowej ma we Francji miejsce m.in. przy okazji państwowego święta 14 lipca. W tym roku Rachida Brakni odmówiła przyjęcia Legii Honorowej. Ta była aktorka zespołu Comédie-Française przeciwstawiła Legię Honorową „obowiązkowi moralnemu”, który „stara się wypełniać każdego dnia”.
W wiadomości opublikowanej na Instagramie aktorka i piosenkarka Rachida Brakni ogłosiła, że „uprzejmie odmawia” przyjęcia Legii Honorowej, przyznanej jej 14 lipca na podstawie rekomendacji ministerialnej. 49-letnia Rachida Brakni uważa, że jej honor „znajduje się gdzie indziej”. „Honor to cenny obowiązek moralny, który z pokorą staram się realizować każdego dnia w mojej pracy, pisaniu i podejmowaniu decyzji, którymi się kieruję; bez niego zatraciłabym siebie i szacunek tych, którzy są dla mnie ważniejsi niż najwyższe wyróżnienie” – deklaruje aktorka.
Jej decyzją ze zrozumieniem przyjęli politycy lewicy. Nic dziwnego, bo to „aktorka zaangażowana”. Brakni anagażowała się w sprawy mieszkań socjalnych, wspierała Palestyńczyków, jej partnerem jest b. piłkarz „antykapitalista” Éric Cantona, z którym publikowała odezwy w komunistycznym dzienniku „L’Humanité”.
Nazwiska osób odznaczonych orderem Legii Honorowej, opublikowane we wtorek, 14 lipca w Dzienniku Urzędowym. Przyznano je 619 osobom: 518 z tytułem „Kawalera”, 79 Legii „oficerkich”, 16 „komandorskim” i 2 tzw. „Krzyże Wielkie”. Wśród uhonorowanych postaci kultury znaleźli się pisarz Philippe Besson, reżyserka Rebecca Zlotowski, artystka wizualna Eva Jospin oraz izraelsko-amerykańska aktorka Natalie Portman, uhonorowani w kategorii cudzoziemców zamieszkałych we Francji.
Odmowa przyjęcia Legii Honorowej ma długą tradycję i na ogół robili to lewicowcy. Odznaczenie odrzucił np. Jean-Paul Sartre. Piosenkarz Georges Brassens zrobił to samo, ale dowcipnie, bo „obawiał się, że przez noszenie rozetki w butonierce nabierze zbyt wielu dobrych manier”… Autor komiksów Jacques Tardi odmówił, bo chciał „zachować dystans wobec władzy”.
