– Lekarze doskonale wiedzą, że z decyzji dotyczących tzw. kominów płacowych na pewno się nie wycofamy – mówi w poniedziałkowym wydaniu „Rzeczpospolitej” szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
W rozmowie z „Rz” Sobierańska-Grenda broni proponowanej maksymalnej stawki dla lekarzy na poziomie 240 złotych za godzinę jako uczciwie wyliczonej, deklarując przy tym gotowość do rozmów ze środowiskiem lekarskim.
Szefowa MZ zauważyła, że dyskusja dotycząca limitów w wynagrodzeniach lekarzy toczy się co najmniej od dwóch, trzech lat.
– A kiedy pojawiły się informacje w przestrzeni publicznej o zarobkach na poziomie 3 mln zł rocznie, o pracy spółek lekarskich za 26 tys. zł za godzinę, to myślę, że nadszedł odpowiedni moment na postawienie granicy. To jest sytuacja, która wymaga reakcji. Na to nie ma zgody – mówi minister zdrowia „Rz”.
Sobierańska-Grenda podkreśliła, że po czwartkowym spotkaniu z Naczelną Radą Lekarską „lekarze doskonale wiedzą, że z decyzji dotyczących tzw. kominów płacowych na pewno się nie wycofamy”.
Minister zdrowia, pytana o szczegóły e-kolejki, czyli zapowiedzianego przez resort zdrowia rozwiązania, które ma zostać wprowadzone do końca tego roku, wyjaśniła, że dzięki rozwiązaniu pacjent nie tylko zostanie wyposażony w wiedzę o terminach leczenia, ale także będzie miał wybór – będzie mógł np. wskazać konkretny szpital, jeśli zależy mu na leczeniu w wybranej placówce.
Jednocześnie to nadal szpital będzie podejmował decyzje medyczne i organizował pracę oddziału.
– System ma uporządkować zasady oczekiwania i zapewnić transparentność, a nie zastępować procesy kliniczne – podkreśliła.
