Strona głównaWiadomościŚwiatBezczelność Netanjahu. "Niektóre chrześcijańskie wioski w Libanie poprosiły o przyłączenie do Izraela"

Bezczelność Netanjahu. „Niektóre chrześcijańskie wioski w Libanie poprosiły o przyłączenie do Izraela”

-

- Reklama -

Premier Izraela Benjamin Netanjahu twierdzi, że chrześcijańskie wioski w Libanie same poprosiły o „aneksję” przez Izrael. Takie stwierdzenie padło w wywiadzie dla Fox News. Nazw wiosek nie wymienił, ale dodał, że jego armia chroni ich mieszkańców przed Hezbollahem.

Mają to być „niektóre chrześcijańskie wioski w południowym Libanie”, które „poprosiły o przyłączenie” do Izraela, szukając, jak powiedział premier, ochrony przed proirańskim Hezbollahem i „fanatykami Hezbollahu, którzy chcą ich zabić”.

- Reklama -

Liban został wciągnięty w wojnę na Bliskim Wschodzie 2 marca, kiedy Hezbollah ostrzelał rakietami Izrael, wspierając Iran po ataku amerykańsko-izraelskim. Izrael odpowiedział intensywnymi bombardowaniami i inwazją lądową na południowy Liban.

Od początku tej wojny niektóre chrześcijańskie wioski mocno ucierpiały w wyniku izraelskich bombardowań, co zmusiło nawet mieszkańców do ucieczki. Większość pozostała jednak w domach, pomimo izraelskich wezwań do ewakuacji, i znalazła się pod okupacją.

W przemówieniu wygłoszonym w niedzielę Benjamin Netanjahu powtórzył, że armia utrzyma tam swoją obecność „tak długo, jak będzie to konieczne, aby chronić mieszkańców północy i wszystkich obywateli Izraela ”.

Odniósł się również do rozbieżności z Donaldem Trumpem w sprawie memorandum o porozumieniu podpisanym 17 kwietnia między Waszyngtonem a Teheranem, które ma też objąc Liban. „Mamy doskonałe relacje, które, jak już wspomniałem, definiuje się jako sojusznicze” – oświadczył Benjamin Netanjahu. „W dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach przypadków jesteśmy po tej samej stronie, ale jak w każdej rodzinie, w każdej bliskiej przyjaźni, zdarzają się różnice zdań, o których rozmawiamy otwarcie”.

Donald Trump ostatnio kilkakrotnie krytykował Netanjahu, zwłaszcza, że działania Izraela i jego wojna z Hezbollahem zagrażała rozmowom z Iranem. Obaj panowie mają się wkrótce spotkać w Waszyngtonie. Amerykański portal Axios cytował Donalda Trumpa, który powiedział, że Benjamin Netanjahu wie, „kto tu rządzi”.

Tymczasem generał porucznik Eyal Zamir, dowódca izraelskiej armii, w niedzielę odwiedził żołnierzy w Libanie i stwierdził, że wojsko „będzie nadal działać zdecydowanie przeciwko zagrożeniom płynącym z terytorium Libanu i jest gotowe do szybkiego przejścia do operacji ofensywnych w przypadku naruszenia rozejmu”.

Źródło:AFP/Le Figaro

Najnowsze