Szokujące słowa padły z ust nowo mianowanej wiceminister obrony narodowej Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. Stwierdziła, że polska pomoc dla Kijowa jest zupełnie bezwarunkowa i nie zmienią tego żadne wypowiedzi strony ukraińskiej.
Słowa te padły na antenie Radiowej Trójki. – A podsycanie tych nastrojów antyukraińskich to jest ruska robota? – pytała Renata Grochal.
– Uważam, że tak. Jak najbardziej. To tylko i wyłącznie służy Kremlowi, jeżeli zaczynają być problemy na linii z najważniejszym sojusznikiem. Proszę pamiętać, że my dzisiaj przez Jasionkę, przez port w Jasionce przechodzi prawie 90 proc. pomocy dla Ukrainy – odparła Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
– Ja już widzę te konta, które piszą: a może powinniśmy zamknąć Jasionkę. Jasionki nie zamkniemy, bo to jest znowu ta rozmowa o dwóch poziomach. Pomoc i walka z rosyjskim okupantem to jest to, z czego nie zejdziemy, bo wróg jest jeden, na Kremlu i tego żadne wypowiedzi ukraińskie nie zmienią – oświadczyła wiceszefowa MON.
Słowa wiceminister obrony narodowej skomentował Paweł Usiądek z Konfederacji Wolność i Niepodległość.
„«Nigdy nie zejdziemy z pomocy Ukrainie. Żadne wypowiedzi ukraińskie tego nie zmienią» – mówi M. Sobkowiak-Czarnecka, ex-minister ds. SAFE, a dziś (o zgrozo) Sekretarz Stanu w MON.
Tylko hańba, czy już zdrada?
Właśnie dlatego ci ludzie nigdy nie powinni być za nic odpowiedzialni.
Są całkowitym PRZECIWIEŃSTWEM interesu Polski i jej bezpieczeństwa” – ocenił w mediach społecznościowych.
„Nigdy nie zejdziemy z pomocy Ukrainie. Żadne wypowiedzi ukraińskie tego nie zmienią” – mówi M. Sobkowiak-Czarnecka, ex-minister ds. SAFE, a dziś (o zgrozo) Sekretarz Stanu w MON.
Tylko hańba, czy już zdrada?
Właśnie dlatego ci ludzie nigdy nie powinni być za nic… pic.twitter.com/LKqYjLZUbd
— Paweł Usiądek (@PUsiadek) July 3, 2026
Kilka dni wcześniej, w TVN24, Sobkowiak-Czarnecka była pytana o słowa swojego przełożonego. Władysław Kosiniak-Kamysz w poniedziałek stwierdził, że „nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej” oraz, że „z banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie”.
Ukraina nie dotrzymała umowy. Polska wreszcie zareagowała stanowczo. Nie będzie MiG-ów dla Kijowa
Według niej wypowiedź wicepremiera „była odpowiednia”. W Unii Europejskiej odbywają się rozmowy o otwieraniu kolejnych rozdziałów akcesyjnych i Polska ma klucz do tego, czy Ukraina będzie częścią Unii Europejskiej – zauważyła. Dodała, że „prawie 90 proc. całego sprzętu, który idzie ze świata na Ukrainę, przechodzi przez Polskę”. – Wszystkie transporty, wizyty, które udają się na Ukrainę, wszystko jest operowane przez nasze służby na terenie Polski i ta pomoc nie ustaje. My dajemy tylko jasny polityczny sygnał – powiedziała.
Jej zdaniem, „całą tą sytuację – dzisiaj bardzo złą – na linii Warszawa-Kijów rozpoczął pan prezydent Zełenski”. Jak dodała, „w międzyczasie była próba załagodzenia sytuacji, odbyła się konferencja dot. odbudowy Ukrainy w zeszłym tygodniu w Gdańsku, (…) w tym tygodniu prezydent Zełenski dołożył kolejną cegiełkę”.
– Podczas każdej rozmowy ze stroną ukraińską podkreślaliśmy od samego początku wojny, że my o historii nie zapomnimy – dodała Sobkowiak-Czarnecka, podkreślając, że „wróg jest w Moskwie i nikt dzisiaj nie mówi o tym, żeby Ukrainy nie wspierać”.
