„W koalicji rządzącej trwają rozmowy na temat podniesienia II progu podatkowego” – ustaliło RMF FM. Wcześniej Polska 2050 złożyła projekt w tej sprawie, jednak najpewniej nie opuści sejmowej zamrażarki. Natomiast możliwe, że w przyszłym miesiącu pojawi się propozycja rządowa, która wyjdzie z Ministerstwa Finansów.
O podniesieniu II progu podatkowego mówił w RMF FM poseł Lewicy Tomasz Trela. Zaznaczył, że jego ugrupowanie nie sprzeciwia się takiej zmianie i że on sam popiera podniesienie II progu podatkowego z powodu inflacji.
– Trwają rozmowy na ten temat. Zawsze byłem i jestem zwolennikiem, żeby tego typu ustawy wychodziły z rządu, bo to są jednak ustawy podatkowe, które mają wpływ na budżet państwa – powiedział Trela.
Dodał, że Lewica chce zmian ze strony rządu, a nie ze strony inicjatywy poselskiej. Jego partia przekonuje, że powinny być poprzedzone pełną analizą fiskalną.
Trela powiedział też o długofalowej „mapie drogowej” waloryzacji progów podatkowych. To by oznaczało, że limity rosłyby wraz z inflacją.
– Wiemy, że idą do góry wynagrodzenia, idzie do góry płaca minimalna. I tak jak zrobiliśmy z rentą wdowią. Renta wdowia teraz jest wypłacana w wysokości 15 procent, od 2027 roku będzie 25 procent. Później będzie ewaluacja tego projektu. I tak powinniśmy zrobić teraz. Od 1 stycznia na przykład nie 120, a 140 tysięcy. I założyć, że od 2028 będzie zwiększenie. Dajemy podwyżki: chociażby sfera budżetowa, chociażby nauczyciele. Dostali podwyżki dzięki Koalicji 15 Października i wchodzą w kolejny próg podatkowy w niektórych gminach, w zależności od dodatków i tak dalej. Powinniśmy po prostu się do tego przyłożyć – podkreślił w RMF FM poseł Lewicy.
– Ja gdybym miał decydować, wolałbym, żeby te progi były bardziej urozmaicone i byłoby ich na przykład więcej – dodał Tomasz Trela.
W Polsce obecnie II próg podatkowy to 120 tys. zł rocznie. Jest to kwota brutto.
Po przekroczeniu progu, haracz dla państwa od zarobionych pieniędzy wynosi aż 32 proc.
