„W ubiegłym roku liczba ludności Niemiec po raz pierwszy od lat nieznacznie spadła. Imigracja nie zrównoważyła ujemnego przyrostu naturalnego” – czytamy na dw.com.
Niemiecki Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden poinformował, że na koniec ubiegłego roku w Niemczech mieszkało 83,5 mln osób. To o 110 tys. osób mniej, niż w ubiegłym roku. Procentowo jest to 0,1 proc.
Od 2011 roku liczba ludności w Niemczech rosła. Znaczny wpływ na to miało przyjmowanie masowo imigrantów. Wyjątkiem był 2020 rok, kiedy ograniczono imigrację z powodu Wielkiej Histerii, zwanej pandemią, gdy przekonywano, że wszyscy umrzemy, a niezaszprycowani to już na pewno.
W ubiegłym roku „kluczowym czynnikiem był fakt, że napływ ludności nie zrekompensował przewagi zgonów nad urodzeniami”. Liczba zgonów była większa od liczby urodzeń o 352 tys. Dodatnie saldo migracji zaś spadło do 235 tys.
„Spadek liczby ludności był wyraźniejszy we wschodnich landach Niemiec, gdzie wyniósł 0,5 proc. (57 tys. osób). W zachodniej części kraju odnotowano spadek o 0,1 proc. (68 tys. osób)” – podaje dw.com.
Tylko w w trzech miastach-krajach związkowych przybyło mieszkańców. Są to Berlin, Hamburg (po 0,4 proc.) i Brema (0,3 proc.). Najwięcej mieszkańców straciła Turyngia, Saksonia-Anhalt i Kraj Saary, odpowiednio o -1, -0,7 i 0,5 proc.
„Zmiany demograficzne różnią się w zależności od grup wiekowych. Jedyną grupą, której liczebność wzrosła, byli mieszkańcy w wieku od 60 do 79 lat – wzrost o 2,8 proc., czyli 358 tys. osób. Z kolei liczba osób powyżej 80. roku życia spadła o 2,5 proc. (151 tys.). Jak wskazują statystycy, wynika to z faktu, że do tej grupy wiekowej wchodzą obecnie roczniki o niskiej liczbie urodzeń z końcowego okresu II wojny światowej” – czytamy.
Odnotowano spadek wśród dzieci i młodzieży poniżej 20 roku życia o 88 tys., czyli 0,6 proc. Także w grupie dorosłych w wieku 20-59 nastąpiło zmniejszenie populacji o 409 tys., czyli 1 proc.
Opublikowane dane zmieniają strukturę wiekową społeczeństwa. Wzrosła liczba osób powyżej 60 roku życia o 387 tys., co oznacza wzrost o 0,5 proc., do 31 proc.
„Widoczne są przy tym wyraźne różnice między ludnością niemiecką a cudzoziemcami: udział osób powyżej 60. roku życia wśród obcokrajowców wyniósł 13,4 proc., podczas gdy wśród obywateli Niemiec sięgnął 34,1 proc. Za to odsetek dorosłych obcokrajowców w wieku od 20 do 59 lat był wyższy niż w populacji niemieckiej (odpowiednio 67,6 proc. wobec 47,4 proc.)” – przyznaje niemiecki portal.
W ubiegłym roku liczba obcokrajowców w Niemczech wzrosła o 39 tys., czyli o 0,3 proc. Łącznie było ich 12,4 mln osób.
„Wzrost ten jest więc znacznie niższy niż w ostatnich 15 latach. Najsilniejszy wzrost liczby obcokrajowców odnotowano w 2015 roku (o 1,1 mln osób) i 2022 roku (o 1,4 mln) w związku z ruchami uchodźczymi” – podaje dw.com.
Najwięcej cudzoziemców jest w wieku 20-59 lat – 20 proc. Najmniej zaś powyżej 60 roku życia (6,5 proc.). 15,2 proc. to dzieci i nastolatkowie do 20 roku życia.
„Największe grupy cudzoziemców, podobnie jak w poprzednich latach, stanowią Turcy (1,38 mln), a za nimi plasują się obywatele Ukrainy (1,16 mln), Syrii (856 tys.), Rumunii (763 tys.) oraz Polski (700 tys.)” – wskazano.
Powyższe dane o obcokrajowcach jednak nie dotyczą osób z obywatelstwem niemieckim.
