Strona głównaWiadomościPolskaTo była egzekucja? Krytyk Putina zastrzelony w Białej Podlaskiej. "Kilka strzałów z...

To była egzekucja? Krytyk Putina zastrzelony w Białej Podlaskiej. „Kilka strzałów z bliskiej odległości”

-

- Reklama -

Ofiarą strzelaniny w Białej Podlaskiej jest 44-letni Rosjanin Siemion Skrepecki. To znany w pewnych kręgach bard, z jednej strony zaciekły krytyk Władimira Putina i Ramzana Kadyrowa, z drugiej – znajdujący się na „liście wrogów Ukrainy”. Nie brakuje podejrzeń, że to była egzekucja. Policja wciąż nie namierzyła sprawcy.

Do zabójstwa doszło w poniedziałek rano przy ul. Królowej Jadwigi w Białej Podlaskiej. Sprawca oddał kilka strzałów z broni i uciekł. Ranny mężczyzna – jak się potem okazało Rosjanin Skrepecki – zmarł na miejscu.

- Reklama -

Policjanci szukają wciąż sprawcy zdarzenia i ustalają jego tożsamość. Skupiają się przede wszystkim na odtworzeniu wizerunku na podstawie relacji świadków, jak i nagrań z monitoringu.

Służby biorą pod uwagę różne scenariusze i nie wykluczają, że mogła to być zaplanowana zbrodnia. – Jeśli ktoś podchodzi do konkretnej osoby na ulicy i oddaje strzały, to wszystko wskazuje na to, że planował go zabić. Natomiast nie znamy jeszcze motywów sprawcy, z jakich pobudek to zrobił – powiedział rzecznik lubelskiej policji podinsp. Andrzej Fijołek.

Jeden z kryminalnych prowadzący śledztwo, pragnący zachować anonimowość, nie ma wątpliwości, że to była egzekucja. – Kilka strzałów z bliskiej odległości i jeden „na dobicie” – opisuje na łamach onet.pl przebieg zdarzenia.

W śledztwie krystalizuje się kilka tropów, wszystkie ze wschodnim akcentem. Albo ofiarę brutalnie uciszyły kremlowskie służby, albo to robota Ukraińców (Skrepecki figurował na liście „wrogów Ukrainy” organizacji Myrotworec) albo mamy tu do czynienia z klasycznymi, bandyckimi porachunkami zagranicznych przybyszów.

W tej sprawie zatrzymano na razie jedną osobę, obywatela Białorusi, oficjalnie taksówkarza, który przewoził napastnika lub napastników. Służby próbują teraz ustalić, czy był to przypadkowy kurs, czy jednak wszyscy się doskonale znali. DzikMedia, białoruski opozycyjny kanał telegramowy, twierdzi, że taksówkarz został zastraszony bronią, a potem starał się schronić na terenie białoruskiego konsulatu.

Najnowsze