Partia Samostanowienie premiera Albina Kurtiego wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Kosowie, tracąc jednak większość zdobytą w poprzednim głosowaniu w grudniu 2025 roku – wynika z danych komisji wyborczej podanych po przeliczeniu 99,5 proc. głosów.
Samostanowienie uzyskało w niedzielę 43 proc. głosów, Demokratyczna Partia Kosowa (PDK) 21 proc., Demokratyczna Liga Kosowa (LDK) – 18 proc., a Alternatywa dla Przyszłości Kosowa – 7,2 proc. Serbska Lista, najważniejsza partia mniejszości serbskiej zamieszkującej Kosowo, uzyskała 6,2 proc. poparcie.
Frekwencja wyniosła niecałe 37 proc., w porównaniu z 45 proc. w grudniu – wynika z danych komisji wyborczej.
O miejsca w 120-osobowym parlamencie ubiegało się ponad 900 kandydatów z 17 partii i trzech koalicji. Uprawnionych so głosowania było ponad 2 mln osób.
Niedzielne wybory rozpisano, gdy parlamentarne ugrupowania Kosowa nie były w stanie porozumieć się w sprawie wyboru prezydenta po wygaśnięciu mandatu Vjosy Osmani. Były to trzecie wybory w ciągu niespełna półtora roku – po przeprowadzonym w terminie głosowaniu 9 lutego 2025 roku i kolejnym, przedterminowym, które odbyło się 28 grudnia.
Pierwsze wybory nie doprowadziły do utworzenia rządu, a drugie, mimo że dały Samostanowieniu 51 proc. głosów, nie zapewniły większości niezbędnej do wyboru nowej głowy państwa.
Osmani, która ubiegała się o mandat posłanki z listy LDK, stwierdziła, że Samostanowienie nie ma teraz powodu, by odrzucać jej kandydaturę na prezydenta. – Istnieją tysiące powodów, by powiedzieć „tak” i wszystkie leżą w interesie państwa – powiedziała w niedzielę.
Kurti zapowiedział, że podejmie rozmowy z innymi ugrupowaniami. – Możecie na nas liczyć – zapewnił.
Komisarz ds. rozszerzenia UE Marta Kos pogratulowała w poniedziałek Kurtiemu zwycięstwa, pisząc, że „aby Kosowo mogło poczynić postępy na drodze do UE, siły polityczne muszą teraz zjednoczyć się i znaleźć kompromisy w celu zbudowania stabilności instytucjonalnej”.
