Policja rozbiła siatkę domów publicznych w Makau – poinformowały w poniedziałek lokalne media. Zatrzymano 26 osób, w tym zastępcę komendanta policji. Śledczy przyznają, że to największy tego typu skandal w regionie. Zyski przestępców oszacowano na blisko sto milionów dolarów.
„To jeden z największych i najpoważniejszych gangów stręczycielskich, jakie ujawniono w Makau w ostatnim czasie” – oświadczyła w komunikacie Policja Sądownicza (PJ). Do zatrzymań doszło pod koniec ubiegłego tygodnia.
Jak relacjonują anglojęzyczny dziennik „Macau Daily Times” oraz chiński „Ou Mun JatBou”, w proceder zaangażowani byli m.in. aktywni i emerytowani funkcjonariusze. Za łapówki sięgające 3,4 mln patacas (ok. 420 tys. USD) przekazywali przestępcom poufne informacje o planowanych nalotach służb. Gang wykorzystywał lokalne sauny jako przykrywkę do świadczenia usług seksualnych.
Kobiety sprowadzano głównie z krajów Azji Południowo-Wschodniej i Europy Wschodniej.
Siatka funkcjonowała od co najmniej siedmiu lat. Zyski z procederu wyceniono na 790 mln patacas (ok. 98 mln USD). Decyzją sądu 12 podejrzanych, w tym 60-letni wiceszef Policji Bezpieczeństwa Publicznego, trafiło do aresztu tymczasowego. Pozostałe 14 osób objęto środkami zapobiegawczymi. Zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nadużycia uprawnień, korupcji oraz prania brudnych pieniędzy.
Makau, była portugalska kolonia, posiada status Specjalnego Regionu Administracyjnego ChRL. To jedyne terytorium podlegające Chinom, gdzie hazard jest legalny. Słynie ono na całym świecie jako azjatyckie centrum rozrywki z gigantycznymi kasynami.
