Strona głównaOpinieŚroda uderza w Zajączkowską-Hernik. Polityk Konfederacji odpowiada. "Wbrew tym lewicowym bajdurzeniom z...

Środa uderza w Zajączkowską-Hernik. Polityk Konfederacji odpowiada. „Wbrew tym lewicowym bajdurzeniom z czterech liter”

-

- Reklama -

Magdalena Środa uderza w Ewę Zajączkowską-Hernik. Feministyczna filozof poświęciła europoseł Konfederacji obszerny wpis. Zajączkowska-Hernik nie pozostała dłużna.

„Jest taka polityczka, Zajączkowska-Hernik, skrajna nacjonalistka, krzykliwa, pewna siebie i przepełniona nienawiścią do wszystkiego co inne niż jej światopogląd (niestety ciasny, wypełniony stereotypami i nacjonalistyczną płaską propagandą). Ale funkcjonująca jak maszyna do pokonywania przeciwników: nie waha się przed użyciem żadnego narzędzia retorycznego. Patrzę na nią jak świetnie się sprzedaje, ile w niej siły, bezkompromisowości i złej woli” – grzmiała na Facebooku Magdalena Środa.

- Reklama -

„Ach! gdyby tak stanęła po stronie demokratów! Lub feministek! (ma szansę, patronkami szkół, które kończyła była lesbijka Maria Konopnicka, i feministka Maria Skłodowska-Curie). Tyle energii i publicznej odwagi marnuje się na artykulację poglądów, które gdyby stały się rzeczywistością, to pani Zajączkowska-Hernik skończyłaby jako podporządkowana autorytarnym mężczyznom kura domowa. A tak dzięki osiągnięciom sufrażystek i feministek może pełną gęba korzystać z demokratycznych i równościowych swobód wywalczonych przez ich dużo starsze koleżanki a właściwie prababki. Mimo więc, że pani Zajączkowska jest przeciwko prawom kobiet (przeciwko wielu innym zdobyczom cywilizacji też) cieszy mnie myśl, że kobiety tyle dziś mogą! Chwała feministkom!” – twierdziła.

Na ten wpis zareagowała Ewa Zajączkowska-Hernik. „Jest taka profesor, Środa, która lubi sobie pogadać. W życiu jeszcze mądrego zdania nie powiedziała, ale lubi robić za autorytet i oceniać każdego ze swoim bezpodstawnym poczuciem wyższości. Nasza typowa «elyta»” – skwitowała europoseł Konfederacji.

Dalej wyjaśniła, że owszem – ukończyła liceum im. Marii Konopnickiej i Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej. „I nigdy nie obchodziło mnie, czy Maria Konopnicka była lesbijką. Bardziej interesował mnie jej kunszt literacki. Nigdy też nie zajmowały mnie feministyczne zapędy pani Curie-Skłodowskiej. Zawsze ciekawszy był dla mnie jej dorobek naukowy i fakt, że była pierwszą kobietą w historii, która zdobyła nagrodę Nobla” – zaznaczyła.

„Tak wzdycha pani do feministek, a gdzie one są dzisiaj, gdy rządzący zamykają kolejne porodówki i każą kobietom rodzić na SOR-ach? Gdzie były, gdy imigrant w Toruniu brutalnie napadł i zabił 24-letnią Klaudię i po wielu miesiącach nie miał zarzutów? Gdzie te krzykliwe pioruny i marsze?” – wypunktowała.

W ocenie Zajączkowskiej-Hernik, przywołane przez Środę sufrażystki, które „walczyły o prawa kobiet, spaliłyby się ze wstydu widząc współczesne feministki chcące masowa sprowadzać muzułmańskich imigrantów, którzy pałają nienawiścią do kobiet, stosują prawo szariatu i odpowiadają w «oświeconej» Europie Zachodniej za mnóstwo napaści i gwałtów”. „Wam się coś, współczesne feministki, pomieszało w głowach” – skwitowała.

„Wbrew tym lewicowym bajdurzeniom z czterech liter kobiety w Konfederacji i na całej prawicy mają się świetnie. Spotykam się tutaj z szacunkiem ze strony mężczyzn, w przeciwieństwie choćby do panów z Lewicy, którzy z uporem maniaków atakują mnie i obrażają, bo takie tam jest podejście do płci przeciwnej. Jeden z nich nawet sprał własną matkę. Feministki nienawidzą mężczyzn, mizogini kobiet i tak to się u Was kręci” – dodała.

Zajączkowska-Hernik scharakteryzowała także swój „ciasny” światopogląd. „Wiarę w sobie pielęgnuję, bo pozwala przetrwać najtrudniejsze. Ojczyzny bronię, a nie na nią pluję. Wartości rodzinne chronię, Męża kocham i lubię mu gotować. Cywilizacja życia, a nie cywilizacja śmierci, wolność słowa a nie cenzura, wolność gospodarcza a nie durne przepisy. Zielony Ład i Pakt Migracyjny do kosza. Starczy, czy już za ciasno?” – napisała.

„Zostałam posłem do Parlamentu Europejskiego, dostając więcej głosów niż cała lista Lewicy, mówię co myślę, walczę o idee, które są dla mnie ważne, nikomu nie pozwalam sobą sterować. Moim prezesem są moi wyborcy i poglądy, które nas ze sobą związały. Nikt nie ma mocy, by cokolwiek mi narzucić” – oświadczyła.

„Brzmi to szanownej pani profesor jak kura domowa?

Chwała kobietom, które myślą za siebie, chcą dbać o bezpieczeństwo swoje i innych i nie dają sobie wejść na głowę płaską lewicową propagandą!” – zakończyła Zajączkowska-Hernik.

Głos w dyskusji zabrał także Rafał Ziemkiewicz, jako polonista.

„Gwoli ścisłości, jako polonista: opowieść o lesbijstwie Konopnickiej to z d… wzięta bzdura. Ta rzekoma lesbijka urodziła ośmioro dzieci, w żadnym źródle z epoki nie ma cienia wzmianki czy aluzji że pani Maria wiecie ten-tego, a przecież musiałyby być plotki. Pomówienie oparto na tym że mając prawie 50 lat i życiowy kryzys po rozwodzie zamieszkała u dwakroć młodszej malarki – ewidentnie była to relacja mistrz-wielbicielka. A powodem agregowania tego bzdetu jest perwersyjna żądza lewactwa by unurzać w lesbijstwie autorkę «Roty» i polską patriotkę” – skwitował.

Najnowsze