Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) i policja zlikwidowały sześć kanałów nielegalnej sprzedaży broni i amunicji w różnych regionach kraju. Wśród zatrzymanych są byli jak i obecni wojskowi, którzy wynosili broń ze stref przyfrontowych.
SBU i policja powstrzymały próby sprzedaży broni i amunicji. Zlikwidowano łącznie sześć kanałów handlu bronią, a organizatorów transakcji zatrzymano.
Ukraińskie służby podały, że handlowano karabinami Kałasznikowa, w tym najnowszym rosyjskim AK-12. Przechwycono też 130 granatników przeciwpancernych, ponad 380 granatów i prawie 20 tys. sztuk amunicji różnego kalibru.
W obwodach kijowskim i donieckim zatrzymano czterech obecnych i były wojskowych. Z ustaleń śledczych wynika, że potajemnie wywozili broń ze wschodnich rejonów przyfrontowych na Ukrainie. Następnie przygotowywali ją do sprzedaży.
Jeden z podejrzanych został zatrzymany w obwodzie kijowskim w momencie, gdy wyjmował z bagażnika karabin Kałasznikowa i granatnik przeznaczone na sprzedaż. Kolejni trzej zostali zatrzymani w Kramatorsku.
Były żołnierz usłyszał zarzuty w obwodzie chmielnickim. Po odejściu ze służby planował biznes polegający na handlu bronią wyniesioną z linii frontu. W trakcie przeszukań funkcjonariusze odkryli skrytki w jego gospodarstwie oraz w domu jego rodziców.
W skrytkach znaleziono karabin AKS-74, 16 granatów bojowych, 74 kostki trotylu, 1,2 kg prochu i ponad 3 tys. sztuk amunicji.
W obwodzie kirowohradzkim ujawniono handlarza angażującego znajomych z różnych regionów do handlu granatami ręcznymi oraz dwoma karabinami Kałasznikowa, w tym AK-12 i amunicją do niego. Organizatora zatrzymano na gorącym uczynku w trakcie próby sprzedaży broni i amunicji.
Na Bukowinie zatrzymano podejrzanego, który w trakcie służby w strefie działań wojennych zebrał arsenał granatów RGS i F-1 w celu sprzedaży. Wysyłki do klientów maskował zamówieniami w paczkach pocztowych między produktami spożywczymi.
W Charkowie podejrzanym jest 16-latek, który próbował sprzedaż rosyjski karabin Kałasznikowa i cztery pełne magazynki oraz trzy granaty bojowe. SBU zatrzymała go w trakcie sprzedaży w centrum przyfrontowego miasta.
W Zaporożu ujawniono handlarza, który szukał kupców na 150 granatów odłamkowych. Pochodziły ze strefy działań wojennych na południowym froncie.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty nielegalnego obchodzenia się z bronią, amunicją lub materiałami wybuchowymi, co popełnili po wcześniejszych porozumieniu przez grupę osób. Grozi im do siedmiu lat pozbawienia wolności.
