Podczas Mszy św. w archikatedrze częstochowskiej, poprzedzającej procesję Bożego Ciała, abp Wacław Depo ocenił, że ludzi wierzących spycha się w Polsce na margines i wyszydza. Tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje – ostrzegł.
Metropolita częstochowski w kazaniu mówił o laicyzacji społeczeństwa, któremu – jak ocenił – wraz z liberalizmem zaoferowano technologiczne atrakcje oddalające od religii. Wymienił wśród nich telewizję, kanały streamingowe, Internet. – Nawet coraz dłuższe urlopy odciągają od Boga, bo nie ma podczas nich czasu na pójście do kościoła – mówił abp Wacław Depo.
Ten sam wątek poruszył przy jednej ze stacji procesji. – Rozumiemy, że sztuczna inteligencja jest dla nas jakimś dobrem, ale nie może stać się bogiem, który kreuje nie tylko nas, ale cały otaczający świat według jakiegoś szyfru – stwierdził.
W homilii w archikatedrze poruszył też wątek ochrony życia od poczęcia. – Zakaz aborcji nazywany jest brakiem litości wobec matki i jej okrutnym cierpieniem. Przeciwnicy sumienia stoją na stanowisku, że trzeba pozbawić pracy tych lekarzy w publicznych szpitalach czy na uniwersytetach medycznych, którzy podpisali na Jasnej Górze Deklarację Wiary – mówił abp Depo.
Deklaracja Wiary to dokument stworzony w maju 2014 r. z inicjatywy lekarki i działaczki pro-life Wandy Półtawskiej. Złożono go uroczyście na Jasnej Górze, a kamienne tablice z treścią Deklaracji stały się wotum wdzięczności za kanonizację papieża Jana Pawła II.
Metropolita częstochowski nawiązał do Jana Pawła II, który w Skoczowie w 1995 r. powiedział, że po okresie zniewalania sumień dalej trwa czas próby. – Te słowa są dla nas aktualną przestrogą i wezwaniem do czujności, aby sumienia Polaków nie ulegały demoralizacji, aby nie poddawały się prądom moralnego permisywizmu, aby umiały wybierać. Dziś zauważa się tendencję do spychania ludzi wierzących na margines życia społecznego, ośmiesza się, wyszydza i niszczy to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej dyskryminacji muszą dawać wiele do myślenia – mówił.
Jako przykład podał Krzyż Papieski w Warszawie, który spłonął w tym roku w Wielki Piątek. – To nie była tylko drewniana konstrukcja, lecz świadek obecności Jana Pawła II pośród nas. Od tego się zaczyna, a później, tak jak w Europie, będzie się podpalać kościoły. Albo zamieniać je na kawiarnie i restauracje. Dobrze, że prokuratorzy pochylili się dalej nad sprawą spalonego krzyża, nie uznając, że to tylko podpalenie od zniczy – powiedział.
W Częstochowie centralna procesja Bożego Ciała przechodzi w kolejne lata naprzemiennie z archikatedry na Jasną Górę bądź w przeciwną stronę. Trasa wiedzie główną ulicą miasta, Aleją Najświętszej Maryi Panny, będącą również drogą wejścia pieszych pielgrzymek do klasztoru paulinów.
