Strona głównaWiadomościPolskaWylądował samolot z Pekinu, którym prowadzona była ewakuacja medyczna 24-letniej Klaudii

Wylądował samolot z Pekinu, którym prowadzona była ewakuacja medyczna 24-letniej Klaudii

-

- Reklama -

We Wrocławiu w środę po południu wylądował specjalny samolot z Pekinu, którym transportowana była 24-letnia Klaudia z Wałbrzycha. Wymagająca ewakuacji medycznej pacjentka trafiła do szpitala wojskowego we Wrocławiu. Matka pacjentki podziękowała MON za transport.

W środę przed godz. 16 na wrocławskim lotnisku wylądował specjalny samolot, który uczestniczył w akcji ewakuacji medycznej. Pacjentka trafiła do 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

- Reklama -

Wicepremier szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz napisał na platformie X: ewakuacja medyczna z Chin zakończona. Pani Klaudia jest już pod opieką lekarzy w IV Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką we Wrocławiu.

„Dziękuję wszystkim, którzy byli zaangażowani w organizację tej pomocy – majorowi lek. Marcinowi Kunickiemu wraz z wojskowymi ratownikami medycznymi z Zespołu Ewakuacji Medycznej 8 Bazy Lotnictwa Transportowego #Kraków oraz załodze samolotu specjalnego z 1 Bazy Lotnictwa Transportowego #Warszawa. Wierzę, że Pani Klaudia pod opieką lekarzy z wrocławskiego szpitala, szybko wróci do zdrowia i będzie mogła wrócić do Rodziny i bliskich” – dodał wicepremier.

Matka pacjentki Joanna Uciechowska, która towarzyszyła córce w locie, powiedziała dziennikarzom we wrocławskim szpitalu, że Klaudia zniosła transport spokojnie i dobrze.

– To było naprawdę logistycznie duże przedsięwzięcie. Chcę podziękować MON, że pozwolił nam sprowadzić córkę do Polski. Chiny to specyficzny kraj i tam to inaczej trochę działa, ale miałam opiekę w samolocie i na miejscu, także opiekę konsularną. Bardzo fajnie podszedł do tego uniwersytet Klaudii, w którym się uczyła. Tak, że podróż się udała. Klaudia dobrze zniosła ten lot 14-godzinny. I teraz czekamy na polepszenie stanu zdrowia – powiedziała Joanna Uciechowska.

Podkreśliła, że gdyby nie pomoc MON, konieczny byłyby transport medyczny prywatny, co wiązałoby się z ogromnymi kosztami. – W tej chwili te wszystkie pieniądze (ze zbiórki na transport Klaudii — PAP) zostaną przeznaczone na leczenie Klaudii, bo na pewno będzie ono bardzo długie, trudne i kosztowne — dodała matka.

24-letnia Klaudia, która skończyła w Polsce licencjat z sinologii, a następnie kontynuowała studia w Chinach, trafiła do pekińskiej kliniki w połowie kwietnia. Zdiagnozowano u niej ekstremalnie rzadkie powikłanie potworniaka jajnika – autoimmunologiczne zapalenie mózgu, po którym doszło do kolejnych powikłań, w tym zakrzepicy. Ponieważ komercyjne ubezpieczenie nie pokryło wysokich kosztów terapii i transportu, w akcję ratunkową zaangażował się polski rząd, a środki zebrane przez bliskich w zbiórce publicznej zostaną przeznaczone na kosztowną rehabilitację w kraju.

(PAP)

Najnowsze