Strona głównaWiadomościŚwiatSą 25 razy bardziej narażeni na śmierć niż Moskale

Są 25 razy bardziej narażeni na śmierć niż Moskale

-

- Reklama -

Analitycy twierdzą, że Rosja Władimira Putina poświęca swoje mniejszości w wojnie z Ukrainą. Pobór do wojska w Rosji, już od początku konfliktu zachęcał do służby młodych ludzi z licznych mniejszości tego kraju.

Teraz okazuje się, że spośród 275 000 do 325 000 żołnierzy rosyjskich poległych na przestrzeni ponad czterech lat wojny, mocno nadreprezentowani są wojskowi pochodzący z Syberii i Dalekiego Wschodu. Na front wysyłani są Tuwińczycy, Buriaci, Czukcze, Ałtajowie…

- Reklama -

Trwa to od początku inwazji. Niejaki Nurmagomed Gadzhimagomedow był oficjalnie pierwszym rosyjskim żołnierzem, który zginął podczas bezpośredniej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku. Pochodził z Dagestanu, małej republiki na Kaukazie. 25-latek należał do grupy etnicznej Laków, w przeważającej mierze sunnickiego ludu zamieszkującego ten region.

Został później pośmiertnie odznaczony przez Władimira Putina, który wykorzystał okazję, by pochwalić rolę mniejszości etnicznych w wojnie, mówiąc, że jest „dumny z bycia częścią tego potężnego, silnego i wielonarodowego państwa, jakim jest Rosja”.

Ofiary pochodzące z mniejszości narodowych budzą mniej zaniepokojenia w rdzennej Rosji. Są to często biedniejsze republiki, w których perspektywa wysokiego żołdu jest też znacznie bardziej kusząca. Niektóre z tych mniejszości są jednak zagrożone i odpływ młodych ludzi budzi zaniepokojenie o los niektórych małych narodów. Warto tu dodać, że siły na froncie uzupełniają też egzotyczne posiłki w postaci nawet najemników z Afryki i „ochotników” z Korei Północnej.

Źródło: Le Figaro

Najnowsze