MSZ sprawdza doniesienia o zatrzymaniu Polki z Globalnego Konwoju Lądowego Sumud – przekazał rzecznik resortu Maciej Wewiór. Kobieta miała zostać zatrzymana w Libii. Organizatorzy misji podali, że nie ma obecnie kontaktu z kobietą.
Rzecznik polskiej sekcji Globalnej Flotylli Sumud Rafał Piotrowski przekazał, że polska delegatka na Globalny Konwój Lądowy Sumud, który analogicznie do Flotylli stawia sobie za cel protest przeciwko blokadzie Gazy i otwarcie drogi dla pomocy humanitarnej, została zatrzymana w niedzielę przez siły samozwańczego przywódcy wschodniej Libii, generała Chalify Haftara. Według Piotrowskiego z Polką nie ma obecnie kontaktu, a jej stan jest nieznany. Z kolei rzecznik resortu dyplomacji Maciej Wewiór zapewnił, że polska służba konsularna jest w kontakcie ze służbami libijskimi.
Według Piotrowskiego konwój ruszył z Algierii, a grupa, w której znajduje się Polka, dołączyła do niego 7 maja w Libii. Po odbyciu odpowiednich szkoleń, relacjonował Piotrowski, konwój miał kilka dni później ruszyć i został zatrzymany 17 maja, około 6 km od granicy wschodniej Libii.
– W niedzielę około godz. 16 po zatrzymaniu przez siły wschodniej Libii utraciliśmy kontakt z całą grupą. Pozostajemy w stałym kontakcie z polskimi służbami konsularnymi – przekazał Piotrowski.
Jak zaznaczył Piotrowski, Globalny Konwój Lądowy Sumud składa się z ponad 200 uczestników z 25 krajów. Jest lądowym odpowiednikiem Globalnej Flotylli Sumud, która w połowie maja wyruszyła z Turcji w stronę wybrzeża Strefy Gazy, by przełamać izraelską blokadę tej palestyńskiej półenklawy i stworzyć prowadzący do niej korytarz humanitarny. Izrael twierdzi, że inicjatywę tę wspiera terrorystyczny Hamas.
Według danych Globalnej Flotylli w ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły wszystkie 50 jednostek wchodzących w skład konwoju, na których pokładach znajdowało się 428 osób, w tym Polacy.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie powszechne oburzenie wywołało nagranie, na którym widać, jak izraelski minister Itamar Ben Gwir szydzi z zatrzymanych aktywistów Global Sumud Flotilla. Pokazano tam m.in. kilkudziesięciu klęczących na ziemi aktywistów, podczas gdy Ben Gwir macha izraelską flagą i krzyczy po hebrajsku: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”.
Nagranie to spotkało się z krytyką wielu państw. Potępiło je polskie MSZ, a także resorty m.in. Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch. – Izraelski minister z 5-letnim zakazem wjazdu do Polski. Tak jak obiecywaliśmy, nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli – powiedział minister Kierwiński w zamieszczonym na portalu X filmie.
Izraelski minister z zakazem wjazdu do Polski. „Nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli”
W październiku 2011 r. libijscy rebelianci, przy wsparciu sił NATO, zabili ówczesnego dyktatora Muammara Kadafiego. Następnie w kraju doszło do konfliktu wewnętrznego. Obecnie Libia jest podzielona na część zachodnią, kontrolowaną przez rząd uznawany na arenie międzynarodowej, i wschodnią, rządzoną przez gen. Chalifę Haftara, któremu podlega samozwańcza Libijska Armia Narodowa.
W związku z wysoce nieprzewidywalną sytuacją bezpieczeństwa i możliwością jej destabilizacji, polskie MSZ na swoich stronach odradza wszelkie podróże do Libii. Wskazuje, że obywatele polscy, którzy przebywają w tym kraju, powinni go niezwłocznie opuścić.
