Strona głównaOpinieMentzen o zwierzętach. Apeluje o otrzeźwienie: "Szerzy się bambinizm"

Mentzen o zwierzętach. Apeluje o otrzeźwienie: „Szerzy się bambinizm” [VIDEO]

-

- Reklama -

Dziki w piaskownicach, wilki na ulicach i śmiertelne ataki niedźwiedzi. Sławomir Mentzen nie przebiera w słowach, oceniając współczesne podejście do dzikich zwierząt jako skrajne „wynaturzenie”. Polityk uderza w polityków i dziennikarzy promujących niebezpieczny „bambinizm” i apeluje o natychmiastowy powrót do zdrowego rozsądku, w którym to życie człowieka jest wartością nadrzędną.

Mentzen podróżuje po Polsce w ramach Projektu27 – to inicjatywa, której celem jest współtworzenie programu wyborczego Konfederacji Wolność i Niepodległość na wybory parlamentarne w 2027 roku, z udziałem zwykłych obywateli.

W Olsztynie Mentzen mówił m.in. o stosunku prawicy do troski o środowisko czy ekologii. – Jest taka obiegowa opinia, że o środowisko to się troszczy tylko lewica, a konserwatyści najchętniej chcieliby, żeby wszystkie rzeki były zatrute, żeby w powietrzu latały jakieś zanieczyszczenia i żeby wszystkie lasy wykarczować, a zwierzęta wybić. To jest oczywiście nieprawda – zaznaczył.

Jak przekonywał, w rzeczywistości „troska o środowisko jest wartością konserwatywną”. W opinii lidera Konfederacji jest to przede wszystkim wyraz dbałości o dobro wspólne i odpowiedzialności za przyszłe pokolenia.

Konserwatyści chcieliby, żebyśmy zostawili po sobie środowisko w jak najmniej uszkodzonym stanie, tak żeby nasze dzieci, nasze wnuki również mogły cieszyć się czystymi rzekami, bezpiecznymi lasami oraz czystym powietrzem – wyjaśnił.

Zwrócił jednak uwagę, że ta naturalna i racjonalna troska o przyrodę uległa w ostatnich dziesięcioleciach silnemu wypaczeniu. W ocenie Mentzena słuszna idea „została całkowicie wyjaskrawiona” i poszła w zdecydowanie złym kierunku. Skutkiem tego są współczesne patologie debaty publicznej, uderzające chociażby w myśliwych czy leśników.

Szerzy się współcześnie jakiś bambinizm, a myśliwi są przedstawiani jako źli ludzie, którzy szkodzą naszym lasom, którzy szkodzą zwierzętom pomimo tego, że prawda jest zupełnie inna – ocenił polityk.

Dużo uwagi Mentzen poświęcił problemowi dzikich zwierząt wkraczających na tereny zurbanizowane. Zauważył, że narracja prowadzona przez część elit politycznych i medialnych prowadzi do niebezpiecznych absurdów.

Dochodzi do takich wynaturzeń, że niebezpieczne zwierzęta, jakimi są wilki albo jakimi są dziki, biegają po ulicach naszych miast, a najważniejsi politycy czy też najważniejsi dziennikarze mówią, że to jest w porządku, że należy pozwolić dzikom bawić się na placach zabaw czy w piaskownicach z małymi dziećmi – alarmował.

Polityk ostrzegł przed lekceważeniem zagrożenia ze strony dzikiej fauny, przypominając, że drapieżniki to nie są postaci z kreskówek. – To są zwierzęta, które są w stanie bez problemu zabić człowieka – podkreślił, przywołując niedawną tragedię z Podkarpacia, w której kobieta zginęła w wyniku ataku niedźwiedzia.

Zdaniem Mentzena, podobnych dramatów będzie niestety więcej, dopóki w społeczeństwie będzie panowało przekonanie, że życie i dobrostan zwierzęcia są ważniejsze od bezpieczeństwa człowieka.

Mamy w opinii publicznej takie nastawienie, że do dzika nie wolno strzelać, że lepiej żeby ten człowiek zginął, niż żeby krzywda stała się dzikowi. To jest bardzo duże wynaturzenie i trzeba tutaj powrócić do jakiejkolwiek rzeczywistości – podsumował swoje wystąpienie.

Najnowsze