Polska będzie pierwszym krajem, z którym Komisja Europejska podpisze umowę pożyczkową w ramach programu SAFE. Polskie Stronnictwo Ludowe fetuje, a polityk Konfederacji Marek Tucholski „poprawia” wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Umowa ma zostać podpisana w najbliższy piątek, 8 maja. Do Warszawy przyjadą dwaj unijni komisarze – Piotr Serafin i Andrius Kubilius – a z polskiej strony umowę podpiszą wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Pierwsza zaliczką, jaką Polska w ramach pożyczki SAFE otrzyma, ma wynieść 6,5 miliarda euro.
„Jesteśmy największym beneficjentem SAFE, Polska otrzyma 44 mld euro. Pierwsza transza w formie 15% zaliczki ruszy na zakup sprzętu, m. in. od Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Inwestujemy w bezpieczeństwo, stawiając na polskie zakłady takie jak ZM Tarnów czy Jelcz oraz nowoczesne technologie, w tym systemy antydronowe i AI” – pęka z dumy Kosiniak-Kamysz.
Jego wypowiedź, którą cytuje oficjalny profil Polskiego Stronnictwa Ludowego, „poprawił” polityk Ruchu Narodowego, wchodzącego w skład Konfederacji Wolność i Niepodległość, Marek Tucholski.
„Polska zaciągnie największą pożyczkę w ramach programu SAFE na nieznany procent. Pieniądze będzie można wydać w określonym w Brukseli terminie na zatwierdzone przez eurokratów projekty. Inwestujemy w Rheinmetall, Airbus, Saab i Thales” – napisał Tucholski.
Poprawiam poniższy wpis, aby był bliższy prawdy:
Polska zaciągnie największą pożyczkę w ramach programu SAFE na nieznany procent. Pieniądze będzie można wydać w określonym w Brukseli terminie na zatwierdzone przez eurokratów projekty. Inwestujemy w Rheinmetall, Airbus, Saab i… https://t.co/OatKR5OEqG
— Marek Tucholski 🇵🇱 (@tucholski_marek) May 5, 2026
