Strona głównaWiadomościŚwiatZakaz siadania na ziemi, śpiewania i inne absurdy. Biurokratyczna lawina zabiera wolność...

Zakaz siadania na ziemi, śpiewania i inne absurdy. Biurokratyczna lawina zabiera wolność kawałek po kawałku

-

- Reklama -

Brytyjskie władze lokalne wprowadzają zaskakujące zakazy, w tym siadania na ziemi czy głaskania dzikich kuców – informuje „Times”, przywołując raport organizacji Campaign for Freedom in Everyday Life.

– Lawina nakazów ochrony przestrzeni publicznej wprowadzanych dla zysku ogranicza wolność mieszkańców Wielkiej Brytanii – ocenił dziennik.

- Reklama -

Wśród zakazów znajdują się także granie na ulicy, pływanie w wodach otwartych i zostawianie okularów na słońcu.

- Reklama -

Z raportu Campaign for Freedom in Everyday Life wynika, że co piąta rada miejska wprowadziła zakazy przeklinania, krzyczenia lub wykonywania obraźliwych gestów. Sprawcom grożą grzywny do 1 tys. funtów. Tymczasem przed czterema laty podobne nakazy istniały na terenach zarządzanych przez zaledwie 16 rad. Zdaniem autorów raportu ograniczenia naruszają wolność słowa i stwarzają okazję do nadgorliwego ich egzekwowania.

- Reklama -

Szefująca organizacji Josie Appleton zauważyła, że nakazy nie podlegają demokratycznej ani prawnej kontroli. Może je wprowadzić pojedynczy, niewybieralny urzędnik rady. Nie wymagają konsultacji społecznych ani zgody całej rady – oświadczyła.

W 91 proc. spośród 319 zbadanych przez autorów raportu rad obowiązuje co najmniej jeden z zakazów. Łącznie wprowadzono 1268 regulacji, z których każda mogła zawierać dziesiątki odrębnych ograniczeń.

75 proc. kar za naruszenia – podkreślił „Times” – zostało nałożonych przez prywatne firmy egzekucyjne, które są uprawnione do pobierania części każdej grzywny, co stwarzało zachętę i potrzebę finansową do nakładania jak największej liczby kar.

Rady najczęściej wprowadzają ograniczenia dotyczące spożywania alkoholu i wyprowadzania psów. Co piąta rada wprowadziła zakazy żebractwa, często pojawiają się również zakazy używania wzmacniaczy czy rozpalania grilli w miejscach publicznych.

Rada miejska w St Ives wprowadziła zakaz „włóczenia się w celu zaplatania warkoczyków lub robienia tatuaży z henny”. Jedne z najbardziej kontrowersyjnych zakazów związane są z używaniem otwartego ognia. Chociaż mają one na celu zapobieganie pożarom lasów, to zdaniem aktywistów prowadzi to do zrównania nieodpowiedzialnych biwakowiczów z organizatorami wycieczek.

W wielu miejscach władze lokalne wprowadziły zakazy pływania na dzikich plażach. Rada hrabstwa North Lincolnshire wprowadziła całkowity zakaz wchodzenia na otwarte wody w celu pływania, nurkowania, skakania lub brodzenia, z wyjątkiem zorganizowanych zajęć klubowych.

Źródło:PAP/nczas.info

Najnowsze