Nawet 150 milionów złotych będzie kosztować najnowsza regulacja rządu Tuska. Politycy wymyślili, że każdy automat vendingowy musi posiadać kasę fiskalną, która będzie wydawać paragony przy zakupach. Cieszą się oczywiście producenci kas fiskalnych, a za wszystko zapłacą zwykli odbiorcy, dla których produkty w automatach będą po prostu droższe.
Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, fiskalizacja, tj. wymóg korzystania z kas fiskalnych, będzie obejmować również parkometry i automaty vendingowe od 1 kwietnia 2027 r. Innymi słowy, automaty będą musiały wydawać klientom paragony.
Michał Kowalczyk z Pracodawców RP ocenił, że „dostosowanie automatów w skali całego kraju to koszt rzędu 150 mln zł”.
– Obecnie mniej niż połowa maszyn w Polsce posiada systemy telemetrii niezbędne do automatycznego raportowania danych, a przepustowość wyspecjalizowanych podmiotów zajmujących się instalacją takich rozwiązań jest ograniczona do około 1,5 tys. maszyn miesięcznie – przekonywał w Sejmie. Wskazał, że przy skali 100 tys. automatów, termin wyznaczony w rozporządzeniu jest „wątpliwy”.
Przedstawiciele ministerstwa, w tym dyrektor departamentu podatku od towarów i usług w resorcie finansów, przekonują, że celem regulacji jest uszczelnienie systemu podatkowego i zapobieganie unikaniu opodatkowania.
