Brytyjskie MSZ wezwało ambasadora Iranu w związku z opublikowanym przez jego placówkę apelem do Irańczyków na emigracji o włączenie się w akcję „poświęcenia życia w obronie ojczyzny”. Resort uznał to wezwanie za „niedopuszczalne i podżegające” – przekazała agencja Reutera.
Podsekretarz stanu ds. Bliskiego Wschodu w MSZ Hamish Falconer podkreślił, że ambasada „musi zaprzestać wszelkich form komunikacji, które mogłyby zostać zinterpretowane jako nawołujące do przemocy w Wielkiej Brytanii lub na arenie międzynarodowej” – poinformował resort w oświadczeniu.
W zamieszczonym w internecie wezwaniu irańska ambasada zachęcała „wszystkich dumnych synów i córki Iranu” do „wykazania się jednością, lojalnością i dumą narodową”.
„Stańmy wszyscy razem, gotowi poświęcić nasze życie, ponieważ jest to lepsze niż poddanie naszego kraju wrogowi” – zakończyła wpis placówka cytowana przez dziennik „New York Times”. Ambasada nie sprecyzowała przy tym, czego konkretnie wymagałaby od irańskich ochotników.
– Iran od lat atakuje spójność społeczną Wielkiej Brytanii – oceniła Lynette Nusbacher, była oficer brytyjskiego wywiadu w rozmowie z portalem stacji Sky News. Portal informował o próbach rekrutowania członków brytyjskich sił zbrojnych i wywiadu do działalności szpiegowskiej na rzecz Iranu.
Zdaniem Nusbacher służby bezpieczeństwa powinny poważnie potraktować nie tylko próbę werbunku do działań „sprzecznych z brytyjskim interesem narodowym (…) ale także tę dość bezczelną próbę wzbudzenia w Brytyjczykach nienawiści i lęku w stosunku do Irańczyków w naszych społecznościach”.
Także ambasady Iranu w Niemczech, Australii i Sri Lance próbowały rekrutować w tych krajach Irańczyków gotowych „poświęcić życie” dla kraju – przekazał we wtorek portal dziennika „Jerusalem Post”.
Jak informował australijski nadawca SBS, wpisywać się na listę ochotników mogły nawet dzieci powyżej 12. roku życia. Australijska policja federalna prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie tej akcji Iranu.

