Wniosek ws. wyrażenia przez PE zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Grzegorza Brauna zwrócono wrocławskiej prokuraturze, potrzebna jest pewna korekta formalno-prawna – poinformował prokurator krajowy Dariusz Korneluk. Zarazem europoseł został ponownie wezwany do prokuratury na początek maja.
Chodzi o śledztwo wrocławskiej prokuratury okręgowej w sprawie incydentu w szpitalu w Oleśnicy z 16 kwietnia minionego roku; prokuratura chce ogłosić Braunowi zarzuty w sprawie pozbawienia wolności lekarki Gizeli Jagielskiej.
Braun już trzy razy był wzywany przez wrocławską prokuraturę w tej sprawie. Lider Konfederacji Korony Polskiej składał wnioski o wyłączenie prowadzących śledztwo prokuratorów albo przedstawiał usprawiedliwienie nieobecności.
W komunikacie z 21 kwietnia prokuratura poinformowała o wniosku ws. zwrócenia się do przewodniczącej PE Roberty Metsoli o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Brauna do prokuratury. Wniosek ten – podano – został przekazany do Prokuratora Generalnego za pośrednictwem Prokuratury Krajowej, celem nadania mu biegu.
We wtorek w Trójce Polskiego Radia prokurator krajowy poinformował, że wniosek ten został ponownie skierowany do wrocławskiej prokuratury, ze względu na potrzebę jego skorygowania od strony formalno-prawnej. Dodał, że nie został on źle napisany, lecz potrzebna jest tylko „lekka korekta”, z czym, jak powiedział, zgodził się Prokurator Okręgowy we Wrocławiu oraz tamtejszy Prokurator Regionalny.
Zwrócił uwagę, że tego rodzaju wnioski są procedowane w PE przez wiele miesięcy i w związku z tym prokuratura „nie może sobie pozwolić na jakikolwiek błąd”. – Powodem zwrotu była wyłącznie konieczność przeprowadzenia pewnej korekty formalnej. Wyłącznie – powtórzył.
Poinformował też, że na początek maja planowane jest ponowne przesłuchanie Brauna w tej sprawie. – Razem z obrońcą otrzymali już wezwania. Nie chcę w tej chwili mówić o dacie, bo chciałbym zapewnić spokojne przeprowadzenie tej czynności. Jeszcze ponownie zostanie przesłuchany na początku maja, taką decyzję podjął prokurator referent, prokurator regionalny i prokurator okręgowy – powiedział Korneluk.
Dodał, że jeżeli wówczas nadal będą istniały przesłanki, to wniosek do PE zostanie ponowiony, już po korekcie formalno-prawnej.
Lider Konfederacji Korony Polskiej ma w śledztwie Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu usłyszeć zarzuty związane z sześcioma czynami. Cztery z nich dotyczą wydarzeń w oleśnickim szpitalu w kwietniu ubiegłego roku. Chodzi o rzekome pozbawienie wolności lekarki, naruszenie jej nietykalności cielesnej (poprzez popychanie i przytrzymywanie rękoma), znieważenie słowne podczas wykonywania przez nią obowiązków służbowych, a także pomówienie jej o działania mogące podważyć zaufanie do zawodu lekarza. Chodziło o głośną sprawę tzw. aborcji na dziecku w 9. miesiącu życia płodowego. Jagielska uśmierciła je, wstrzykując chlorek potasu prosto w serce.
16 kwietnia 2025 r. Braun wtargnął do Powiatowego Zespołu Szpitali w Oleśnicy i próbował uniemożliwić pracę ginekolog Gizeli Jagielskiej. Jak twierdził, dokonywał obywatelskiego zatrzymania. Lekarka, relacjonując PAP, co wydarzyło się w oleśnickim szpitalu, powiedziała m.in., że Braun wtargnął do działu administracyjnego, zagrodził jej drogę i zamknął w pomieszczeniu administracyjnym.
Kolejne zarzuty mają dotyczyć zniszczenia plakatów w marcu 2025 r. w Opolu i namawiania do popełniania przestępstw w programie opublikowanym w internecie. To zdarzenie miało miejsce 14 grudnia 2023 r.
Parlament Europejski 13 listopada ubiegłego roku opowiedział się za uchyleniem immunitetu Grzegorzowi Braunowi, co otworzyło wrocławskiej prokuraturze drogę do ogłoszenia zarzutów.

