Dąbrowski samorząd krótko przed śmiercią Łukasza Litewski ogłosił przetarg na przebudowę ulicy, na której w czwartek zginął poseł. Prezydent miasta Marcin Bazylak wezwał do odpowiedzialności za opinie czy stan ulicy mógł się przyczynić do wypadku. Nie mogę zgodzić się na wykorzystywanie tragedii do bieżących ocen czy oskarżeń – zadeklarował.
Łukasz Litewka, poseł Lewicy, organizator licznych akcji charytatywnych, zginął tragicznie w czwartek po południu podczas jazdy na rowerze. Potrącił go samochód. Policja w Dąbrowie Górniczej poinformowała, że do wypadku doszło po godz. 13. na ul. Kazimierzowskiej.
W czwartek rano lewicowy prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak informował na swoim facebookowym profilu o ogłoszeniu przetargu na przebudowę ul. Kazimierzowskiej. To uczęszczana droga przez las, łącząca dąbrowską dzielnicę Strzemieszyce (przez którą przebiega przelotowa droga krajowa nr 94), z sosnowiecką dzielnicą Kazimierz Górniczy, w której znajduje się m.in. park im. Jacka Kuronia.
Bazylak w czwartek rano pisał, że remont ul. Kazimierzowskiej dotyczy odcinka od skrzyżowania z ul. Oddziału AK Ordona do granicy z Sosnowcem, a prace obejmą wymianę podbudowy i ułożenie nawierzchni z oznakowaniem.
Pod jego postem, po informacji o śmiertelnym wypadku Łukasza Litewki, rozwinęła się obszerna dyskusja, w której część głosów sugerowała, że do wypadku mógł przyczynić się bardzo zły stan drogi, przekładający się na warunki przejazdu nią rowerem.
Prezydent Dąbrowy Górniczej w czwartek wieczorem napisał w komentarzu, że nie zgadza się na wykorzystywanie ludzkiej tragedii.
„Nie mogę zgodzić się na wykorzystywanie ludzkiej tragedii – śmierci człowieka w wyniku wypadku, którego przyczyną według ustaleń policji, było zaśnięciem kierowcy i czołowe uderzenie w rowerzystę – do bieżących ocen czy oskarżeń” – wskazał.
Śmierć Łukasza Litewki. Jest komunikat policji. „Apelujemy o zachowanie spokoju i rozwagi”
Jak zaznaczył Bazylak, miasto przygotowało przebudowę drogi wraz z budową niezależnego ciągu pieszo-rowerowego w 2025 r., składając wniosek o dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Mimo, że projekt został zakwalifikowany na listę rezerwową programu, samorząd ogłosił przetarg na wykonawcę.
„Gdyby nawierzchnia drogi była dobra, to nie byłoby decyzji o tak kosztownej inwestycji, która jest zaplanowana na lata 2026-27” – podkreślił w czwartek wieczorem prezydent Dąbrowy Górniczej. Przywołał przy tym inwestycje miasta z ostatnich lat, w wyniku których powstało ok. 40 km nowych dróg rowerowych i ciągów pieszo-rowerowych.
„Ta inwestycja jest kolejnym krokiem w realizacji strategii poprawy bezpieczeństwa, zwłaszcza pieszych i rowerzystów, którą konsekwentnie realizujemy. W związku w powyższym apeluję do wszystkich o rozwagę i odpowiedzialność w formułowaniu opinii w obliczu tej tragedii” – napisał Marcin Bazylak.
Śmierć Łukasza Litewki
Policja w Dąbrowie Górniczej informowała w czwartek po południu, że „w wyniku zderzenia z samochodem osobowym zginął rowerzysta”. Następnie według informacji rzecznika Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosza Kiliana formalnie potwierdzono tożsamość zmarłego.
Prok. Kilian przekazał PAP, że kierowca samochodu, 57-letni mężczyzna, który uczestniczył w wypadku, został zatrzymany. Wstępne badaniu alkomatem nie wykazało obecności alkoholu w jego organizmie. Śledczy zabezpieczyli materiał do precyzyjniejszych badań laboratoryjnych.
Prokuratura odniosła się z dystansem do pojawiających się nieoficjalnych doniesień, jakoby przyczyną tragedii miało być zasłabnięcie kierowcy. Choć uczestnik zdarzenia złożył oświadczenia, śledczy podkreślali w czwartek konieczność ich procesowej weryfikacji.
Łukasz Litewka był znany z działalności charytatywnej i społecznej. Jego fundacja #TeamLitewka m.in. poprzez media społecznościowe nagłaśniała i wspierała leczenie dzieci czy ratowanie zwierząt; reagowała na trudne sytuacje w lokalnej społeczności, zbierając środki na sprzęt rehabilitacyjny czy pomoc poszkodowanym w wypadkach.
Podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r. Łukasz Litewka umieścił na plakatach wyborczych wizerunki czekających na adopcję psów z miejscowego schroniska z ich imionami i kontaktem telefonicznym w sprawie. Po zakończonej kampanii banery Litewki posłużyły jako materiał docieplający schroniskowe boksy.

