Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. uchylił postanowienie słubickiego sądu o umorzeniu postępowania przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi. Prokuratura oskarżyła go m.in. o znieważenie funkcjonariuszy SG i ŻW na przejściu granicznym w Słubicach – poinformował rzecznik sądu okręgowego Roman Makowski.
Sąd Rejonowy w Słubicach 17 marca br. w całości umorzył postępowanie karne przeciwko Bąkiewiczowi. Uznał, że wszystkie czyny zarzucone mu w akcie oskarżenia nie noszą znamion przestępstwa. Zażalenie na to postanowienie złożył prokurator prowadzący sprawę.
Sędzia Makowski przekazał, że w poniedziałek na niejawnym posiedzeniu sędzia rozpatrujący zażalenie uchylił postanowienie słubickiego sądu, uznając je za niezasadne, i zobowiązał sąd pierwszej instancji do kontynuowania postępowania.
– Sędzia uchylił postanowienie o umorzeniu postępowania, uznając je za przedwczesne i niewydane na podstawie dokładnej analizy dowodów i stanu faktycznego. To oznacza, że sprawa wraca do Sądu Rejonowego w Słubicach, a jej rozpatrzeniem na zasadach ogólnych zajmie się inny sędzia niż ten, który umorzył postępowanie – powiedział PAP Makowski.
Do tego postanowienia we wpisie na portalu X odniósł się Bąkiewicz, który przyjechał w poniedziałek do Gorzowa i przed budynkiem sądu okręgowego był wspierany przez grupę członków Ruchu Obrony Granic.
„To, co wcześniej Sąd w Słubicach zmiażdżył i na czym nie zostawił suchej nitki, teraz nagle wraca na wokandę. Absurd. Widać, że wraca stara stalinowska zasada – dajcie mi człowieka, znajdę na niego paragraf” – napisał na X Bąkiewicz.
Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wlkp. 31 grudnia 2025 r. skierowała do słubickiego sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Zarzuciła w nim Bąkiewiczowi znieważenie 29 czerwca 2025 r. na granicy czworga funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, pomówienie funkcjonariuszki SG na portalu X oraz pomówienie różnych grup osób na tymże portalu.
Bąkiewicz został także oskarżony o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych poprzez zamieszczanie w swoich postach w portalu X oraz wywiadach w portalu YouTube wypowiedzi wzbudzających i nasilających u ich odbiorców uczucia silnej niechęci i wrogości wobec osób narodowości niemieckiej i imigrantów.
Bąkiewicz od początku nie przyznawał się do stawianych mu zarzutów. Za zarzucone mu przez prokuratora czyny grozi mu grzywna, kara ograniczenia wolności albo od roku do trzech lat więzienia.
(PAP)

