List gończy za ojcem zmarłego pięciomiesięcznego chłopca wydała w poniedziałek poznańska prokuratura. 48-letni mężczyzna jest podejrzany o narażenie syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nieudzielenie mu pomocy. Dziecko zmarło w szpitalu w ubiegłym tygodniu.
W środę w poznańskim szpitalu zmarł pięciomiesięczny chłopiec przyjęty do lecznicy 2 kwietnia. Dziecko miało obrażenia wskazujące na przemoc stosowaną wobec niego przez wiele dni. Według ustaleń śledczych matka dziecka, wyjeżdżając na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiła chłopca pod opieką ojca dziecka, obywatela Gruzji, i dwóch znajomych, obywateli Mołdawii. W tej sprawie zatrzymano, a po przedstawieniu zarzutów aresztowano 40-letnią matkę chłopca, obywatelkę Gruzji, i dwóch Mołdawian w wieku 21 i 25 lat.
W poniedziałek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Łukasz Wawrzyniak poinformował, że w tej sprawie śledczy wydali list gończy za 48-letnim obywatelem Gruzji Nazgurim Kavtarashvilim. Prokuratura opublikowała również wizerunek poszukiwanego.
„Mężczyzna jest podejrzany o narażenie małoletniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieudzielenie mu pomocy, pomimo że znajdował się on w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem w postaci choroby realnie zagrażającej jego życiu” – podał prok. Wawrzyniak.
Poszukiwany mężczyzna ostatnio mieszkał w Poznaniu przy ul. Nadolnik 8A/202. Na wniosek śledczych Sąd Rejonowy Poznań-Nowe Miasto i Wilda zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt poszukiwawczy.
Jak informowała wcześniej poznańska prokuratura, zmarły chłopiec 2 kwietnia trafił do Wielkopolskiego Centrum Pediatrii w Poznaniu. Matka dziecka przekazała lekarzom, że doszło do pogorszenia kontaktu z dzieckiem. Kobieta zaprzeczyła, aby doszło do jakiegokolwiek urazu. Badania wykazały u chłopca złamanie kości czaszki i przewlekłe urazy mózgu. Według medyków obrażenia nie mogły być wynikiem jednorazowego upadku, lecz co najmniej kilkudniowego działania osób trzecich.
Przeprowadzona sekcja zwłok dziecka nie wskazała przyczyny jego śmierci. Śledczy czekają na wyniki dodatkowych badań histopatologicznych.
Za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała skutkujących śmiercią grozi od pięciu lat więzienia do dożywocia.
Nie żyje niemowlę. Chłopiec miał ślady przemocy. Jego ojciec jest poszukiwany

