Strona głównaWiadomościŚwiatEurozbrojenia. Bez Amerykanów ani rusz...

Eurozbrojenia. Bez Amerykanów ani rusz…

-

- Reklama -

Powstanie nowej francuskiej wyrzutnia rakiet wieloprowadnicowych może zostać utrudnione przez brak amerykańskiej amunicji. Francja przygotowuje się do produkcji nowego systemu artyleryjskiego ziemia-ziemia do 2027 roku. Ma on zastąpić starzejące się wyrzutnie LRU. Okazuje się jednak, że programowi może zagrozić brak kompatybilności z niektórymi rodzajami amerykańskiej amunicji.

Armia francuska mówi o brakach wyrzutni rakietowych. Taką lukę w zakresie zdolności bojowych zamierza wypełnić Sztab Generalny. Obecnie armia francuska dysponuje jedynie niewielkim bazowym zestawem wyrzutni opartych na amerykańskim systeùie M270.

- Reklama -

Według raportu parlamentarnego z 11 czerwca 2025 r. Komisji Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych, „armia francuska dysponuje jedynie dziewięcioma jednolitymi wyrzutniami rakietowymi (LRU), które są na granicy okresu używania i są kosztowne w utrzymaniu”.

Nowy program miał do 2027 r. pozwolić na stworzenie krajowego systemu. Konkurowały tu oferty Thundart, złożona przez MBDA i Safrana, oraz Foudre, zaproponowanym przez Turgis Gaillard, w oparciu o projekt amerykańskich wyrzutni Himars.

- Prośba o wsparcie -

Francja chce szybko uzupełnić takie systemy ze względu na doświadczenia z frontu na Ukrainie. Kierowana artyleria rakietowa stała się precyzyjnym narzędziem rażenia celów o dużym znaczeniu, w tym stanowisk dowodzenia, składów amunicji, infrastruktury krytycznej oraz ośrodków decyzyjnych o charakterze polityczno-wojskowym.

Analitycy wskazują, że pojawienie się po stronie ukraińskiej Himarsów z podstawowym wyposażeniem zdolnym do rażenia celów na odległość około 80 km, zmusiło siły rosyjskie do przeniesienia niektórych składów logistycznych na i zmieniło organizację operacji wsparcia.

Paryż stoi jednak przed poważną przeszkodą, jaką jest kompatybilność nowego systemu z amunicją amerykańską. Według doniesień Euractiv, 2 kwietnia Waszyngton odmówił autoryzacji na integrację rakiet GMLRS produkowanych w USA z wyrzutniami produkowanymi we Francji.

Zmniejszyłoby to interoperacyjność systemów i znacznie ograniczyłoby atrakcyjność eksportową takiej broni. Do tej pory system przedstawiano jako „kompatybilny z HIMARS ”. System Foudre jest przeznaczony do wystrzeliwania 227-milimetrowych kierowanych rakiet M31 GMLRS, a także pocisków taktycznych i dalekiego zasięgu. Producent podkreśla „otwartą architekturę”, mającą umożliwić integrację z innymi systemami państw sojuszniczych.

Bez autoryzacji ze strony USA, broń ta traci sporo walorów. Francja napotyka tu przeszkody podobne do tych, z którymi borykają się inni europejscy producenci. partnerzy. Władze francuskie podobno zdają sobie sprawę, że uzyskanie zgody amerykańskiej jest mało prawdopodobne, zwłaszcza biorąc pod uwagę koszty rozwojowe i badania Amerykanów. Dochodzą do tego napięcia dyplomatyczne między Paryżem a Waszyngtonem. s

W związku z problemami rozważany jest więc zakup amerykańskich Himarów lub hinduskich Pinaki. Francuski Instytut Stosunków Międzynarodowych (Ifri) sugerował z kolei zakup południowokoreańskich Chunmoo, które pozwoliłyby na szybką wymianę starzejących się wyrzutni rakietowych (LRU) armii francuskiej. Jak się okazuje, zbrojenia, których dokonywała dotąd Polska nie były wcale takie złe.

Źródło: Valeurs

Najnowsze