Sondaż ARD-Deutschlandtrend wskazuje, że obecny rząd Friedricha Merza boryka się z kryzysem zaufania. Zarówno kanclerz jak i wicekanclerz otrzymali najniższe wyniki w sondażu sympatii od czasu objęcia urzędu.
Kanclerz Friedrich Merz uzyskał w sondażu 21 proc. poparcia, a wicekanclerz z SPD 18 proc. To spadek o 8 i 15 pproc.
„Obaj osiągnęli najniższy poziom sympatii od czasu objęcia urzędu” – podkreślił portal dw.com.
Również i ugrupowania koalicyjne w niemieckim rządzie mocno straciły. CDU/CSU i SPD nie byłyby w stanie utworzyć rządu, gdyby sondaż przełożyć na miejsca w Bundestagu.
„W porównaniu z marcem chadecy i socjaldemokraci stracili po dwa punkty procentowe. Chadecja uzyskałaby obecnie 26 procent, a SPD tylko dwanaście procent. Socjaldemokraci spadają tym samym do rekordowo niskiego poziomu z 2019 roku” – czytamy.
Urosło natomiast poparcie dla AfD. Ugrupowanie uzyskało 25 proc., co jest wzrostem o 2 pproc.
Zyskali także Zieloni i Lewica. Uzyskali oni 14 i 10 proc., co jest wzrostem o 1 pproc. w obu przypadkach.
Inne ugrupowania w Niemczech nie przekroczyły progu wyborczego.
Niemcy mierzą się obecnie z kilkoma problemami. Najbardziej aktualny jest kryzys paliwowy. Mimo interwencji rządu, paliwo w Niemczech drożeje.
Oprócz tego trwa zwijanie się coraz większej części niemieckiego przemysłu. Związane jest to m.in. z rosnącymi cenami energii, a to z kolei wywołuje groźbę wielkiej inflacji w kraju.
70 proc. badanych Niemców nie wierzy w to, że rząd podejmie skuteczne działania w celu poprawy sytuacji.


