W ramach policyjnego śledztwa w sprawie pożaru magazynu fabryki zbrojeniowej LPP Holding w Pardubicach we wschodnich Czechach, który wybuchł w piątek, aresztowano i zatrzymano trzech podejrzanych. Są to obywatele Czech i Stanów Zjednoczonych. Jednego z nich zatrzymano na Słowacji.
Według policji, pożar został podłożony celowo, a są i inni podejrzani. M. in. zatrzymano i umieszczono w areszcie tymczasowym czwartą osobę. Śledczy z NCETKK (Krajowego Wydziału ds. Zwalczania Terroryzmu, Ekstremizmu i Cyberprzestępczości Policji Kryminalnej i Służby Śledczej) uważają, że był to zamach terrorystyczny i kontynuują poszukiwania kolejnych wspólników.
Także w piątek międzynarodowa grupa The Earthquake Faction publicznie przyznała się do odpowiedzialności za ten atak. W swoim oświadczeniu wyjaśnia, że sprzeciwia się działaniom LPP Holding i Elbit Systems, dwóch firm, które są oskarżane o produkcję broni dla Izraela.
Członkowie tej grupy określają się jako bojownicy o prawa Palestyńczyków. Firma zbrojeniowa LPP zaprzeczyła, by produkowała drony dla Izraela i na swojej stronie internetowej podaje, że dostarcza Ukrainie setki dronów wyposażonych w sztuczną inteligencję.
Wygląda na to, że może tu chodzić o atak terrorystyczny pod „fałszywą flagą”. Warto dodać, że zakłady zbrojeniowe Czechach (amunicyjne) były już kilka lat temu zaatakowane przez agentów rosyjskich.
Źródło: Radio Praga



