Prezydent USA Donald Trump nazwał państwa NATO „tchórzami” za to, że odmówiły jego krajowi pomocy w otwarciu cieśniny Ormuz. W jego ocenie taka operacja wiązałaby się z niskim ryzykiem, a Sojusz Północnoatlantycki bez USA jest „papierowym tygrysem”.
„Bez USA NATO JEST PAPIEROWYM TYGRYSEM! Nie chcieli dołączyć do walki o powstrzymanie Iranu z napędem atomowym. Teraz, gdy ta walka została militarnie WYGRANA, z minimalnym ryzykiem dla nich, narzekają na wysokie ceny ropy, które są zmuszeni płacić, ale nie chcą pomóc w otwarciu cieśniny Ormuz, prostym manewrze wojskowym” – napisał Trump we wpisie na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
„To (byłoby) dla nich takie proste, (wiązałoby się) z tak małym ryzykiem. TCHÓRZE, ZAPAMIĘTAMY to!” – zakończył.
To kolejny już werbalny atak Trumpa na sojuszników z NATO w związku z jego żądaniami, by przyłączyli się do operacji w Ormuzie. W czwartek pięć państw Sojuszu – Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Holandia i Włochy – oraz Japonia zadeklarowały gotowość do podjęcia „odpowiednich” działań, by odblokować ruch przez cieśninę.
Trump: Zełenski nic nie zrobił, by pomóc Stanom Zjednoczonym w wojnie z Iranem
Z kolei w wywiadzie z telewizją MS NOW, Trump powiedział, że Ukraina „nic nie zrobiła”, by pomóc USA w wojnie z Iranem, a wypowiedzi ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uznał za działanie wizerunkowe.
Amerykański przywódca miał skomentować w ten sposób temat pomocy Ukrainy w walce z irańskimi dronami w wywiadzie z prezenterką MS NOW Stephanie Ruhle, która relacjonowała rozmowę z Trumpem na antenie.
– Zapytałam o pomoc i wsparcie Ukrainy, a on (Trump) odpowiedział: „Oni (strona ukraińska) nic nie zrobili. Wszystko, co Zełenski powiedział o tym, co Ukraina zrobiła, żeby nam pomóc, robi to wyłącznie w celach politycznych i wizerunkowych. Oni nic nie zrobili” – referowała dziennikarka. Jak dodała, Trump krytykował też ukraińskiego prezydenta, twierdząc, że „z Zełenskim trudniej się współpracuje niż z (przywódcą Rosji Władimirem) Putinem”.
Według Kijowa, Ukraina rozmieściła swoje jednostki do przechwytywania dronów w pięciu krajach Bliskiego Wschodu, a Zełenski oświadczył, że o pomoc zwróciły się do niego USA w związku z wojną z Iranem. Mówił też, że jeszcze w zeszłym roku proponował USA zawarcie umowy na temat dronów przechwytujących.


