Premier Donald Tusk zasugerował, że obóz Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydent Karol Nawrocki rzekomo chcieliby, aby Polska zaangażowała się w wojnę na Bliskim Wschodzie. Jest odpowiedź Pałacu Prezydenckiego.
Podczas konferencji prasowej po szczycie UE w Brukseli szef rządu powiedział, że docierają do niego głosy, „że PiS czy prezydent jednak rozważają, aby Polska wzięła udział w wojnie tam na Bliskim Wschodzie w jakiś sposób”.
Napisał o tym też w mediach społecznościowych.
„Chodzą słuchy, że panowie Karol Nawrocki i Jarosław Kaczyński chcieliby, żeby Polska włączyła się w wojnę na Bliskim Wschodzie. Naszym zadaniem jest zabezpieczenie polskich granic, także morskich, które są również granicami NATO i Unii. Rozumieją to Polacy, rozumieją nasi sojusznicy” – przedstawił swoje stanowisko Tusk.
Po kilku godzinach nadeszła odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego. Rzecznik prezydenta Nawrockiego Rafał Leśkiewicz przypomniał, że prezydent może się zgodzić na udział wojsk w misji zagranicznej dopiero po odpowiednim wniosku ze strony rządu.
„Prezydent RP jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych decyduje o użyciu polskiego wojska poza granicami Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów bądź Prezesa Rady Ministrów. A taki wniosek, ani od Pana Premiera, ani od Wicepremiera, Szefa MON, nie wpłynął” – napisał Leśkiewicz.
- Wejdą do Iranu? Netanjahu: potrzebny jest element lądowy
- Narobiłeś bałaganu, to go sam posprzątaj. Polacy nie chcą pomagać Trumpowi
Prezydent RP jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych decyduje o użyciu polskiego wojska poza granicami Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów bądź Prezesa Rady Ministrów. A taki wniosek, ani od Pana Premiera, ani od Wicepremiera, Szefa MON, nie wpłynął.
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) March 20, 2026


