Spiker na stadionie Wisły w Krakowie, gdzie swoje „domowe” mecze w europejskich pucharach rozgrywa ukraiński Szachtar Donieck, zaapelował do wszystkich zgromadzonych: „Wspierajmy Szachtar, wspierajmy Ukrainę”. Kibice Lecha Poznań wiedzieli lepiej i zaśpiewali: „Je*** UPA i Banderę, hej, hej!”.
Już podczas rozgrzewki bramkarzy Szachtara ze sektora gości, zajmowanego przez kibiców Lecha, popłynęły gwizdy i wulgarne okrzyki. Gdy do kolegów dołączyli zawodnicy z pola, intensywność „powitania” wzrosła proporcjonalnie. Przyśpiewka z odniesieniem do UPA i Stepana Bandery wybrzmiała wyraźnie.
Powtarzano ją kilkukrotnie podczas meczu, a także po ostatnim gwizdku sędziego, gdy na murawie doszło do fizycznych przepychanek między piłkarzami obu drużyn.
Na zachowanie kibiców Lecha oburzają się ukraińskie media. „Skandal w Krakowie: kibice Lecha zorganizowali podłą prowokację przeciwko Szachtarowi” — pisał serwis UkrFootball. „Fani i piłkarze donieckiego klubu dawno nie zostali tak nieprzyjaźnie przyjęci na polskiej ziemi” – dodano w relacji.
Na boisku Lech Poznań wygrał rewanż 2:1, ale pierwszy mecz przegrał 1:3 i to ukraiński zespół zagra w ćwierćfinale Ligi Konferencji.
Na kibiców zawsze można liczyć.
Piękne „Jebać UPA i banderę” w wykonaniu kibiców Lecha 😎 pic.twitter.com/fZBZnwwUsU
— Krengiel🇵🇱 (@krulbijedame) March 19, 2026
Kibice Lecha Poznań w czasie meczu z azachtarem donieck śpiewali głośno „je*** upa i banderę” ❤️🇵🇱❤️ pic.twitter.com/A5tzJLd7Qr
— Edgar Korona (@Edgar_Korona) March 20, 2026


